– Wszedłem do gabinetu, dałem panu Grodzkiemu pieniądze, on je schował do szuflady, to było wszystko – mówi pan Romuald, który miał zabieg na oddziale torakochirurgii kierowanym przez ordynatora Tomasza Grodzkiego.
Czytamy na portalu radioszczecin.pl
czytaj więcej…