Czy kupowanie followersów się w ogóle opłaca?

W dzisiejszych czasach media społecznościowe to bez wątpienia jedna z lepszych form promocji. Korzystają z nich celebryci, politycy oraz różnego rodzaju brandy. Kupowanie followersów i lajków może wydać się przesadne, ale fakty mówią same za siebie: najpopularniejsi to robią… i to regularnie. Warto więc przyjrzeć się temu bliżej.

Jak działa kupowanie lajków w social mediach?

To jest tak naprawdę bardzo proste. Politycy czy artyści wypromowani w ten sposób korzystają ze stron internetowych, które sprzedają pojedyncze polubienia, dziesiątki followersów a nawet komentarze do konkretnych postów. Wystarczy wybrać dany produkt, określić parametry zamówienia i wkleić link do konta, które chce się w ten sposób zasilić. Koszty przedsięwzięcia są bardzo niskie, zważywszy na liczbę polubień, które można w ten sposób kupić. Współczesne agencje do zarządzania wizerunkiem prowadzą regularne zakupy tego rodzaju, wspierając tym samym swoich klientów.

Ale tak naprawdę każdy z nas może się wypromować w ten sposób. Instagram, Facebook, Twitter… Platformy handlujące lajkami są w stanie spełnić wszystkie potrzeby. W przypadku Twittera, dajmy na to, można zacząć od 25 followersów, aczkolwiek, jeśli ktoś sobie tego życzy, i 10000 da się kupić za jednym zamachem. Następnie należy określić jakość tych followersów, szybkość realizacji usługi oraz – co bardzo ważne! – stopień dodawania.

Stopniowe dodawanie obserwowania lub polubień polega na tym, że ci użytkownicy nie pojawiają się na naszym koncie od razu, wszyscy na raz. To by było bardzo nienaturalne, zwłaszcza gdy mówimy o dużej ilości osób. W związku z tym za dodatkową opłatą można sprawić, że followersi na Twitterze będą uwidaczniać się powoli, jeden po drugim. Jak krople wody skapujące do szklanki, która w końcu robi się pełna.

Gdzie kupić follow na Twitter

Serwisów oferujących zakup follow na Twitter jest naprawdę wiele, zaczynając od tych zagranicznych kończąc na polskich. Jednym z nich jest Instalajki.pl, czyli polski serwis do promowania mediów społecznościowych gdzie kupisz tanie Twitter Followers. Ceny są w złotówkach więc nie ma problemu z przewalutowaniem ani wyborem metody płatności. Obserwujących na Twitter możesz kupić płacąc przelewem, BLIK, kartą a nawet SMS. Oferta zdaje się być naprawdę ciekawa co potwierdzają opinie o Instalajki.

Jeżeli jesteś zainteresowany zakupem Twitter followers zobacz ofertę firmy Instalajki: https://instalajki.pl/produkt/twitter-followers/

Czy to są prawdziwi followersi?

To zależy. Tańsza opcja dotyczy kont, które mają mniejszą wiarygodność. Odrobinę droższa opcja pozwala jednak uzyskać wyższą jakość followersów. Poza tym wiele z nich to będą POLSKIE KONTA. Oznacza to, że ci użytkownicy będą lepiej dopasowani do danego profilu i tym samym podkreślą autentyczność polubień. Istotne jest również to, że gorszej jakości followersi mogą po jakimś czasie zniknąć. Lepszej jakości konta będą siłą rzeczy bardziej stabilne. Dłużej się utrzymają na profilu klienta, a znaczna cześć z nich pozostanie tam na stałe.

Warto wspomnieć, że niektóre strony oferujące sprzedaż lajków i obserwowań mają też w swoich usługach pewien zakres gwarancji. To jeszcze bardziej umacnia stabilność kupionych followersów i pozwala im się utrzymać przez znaczną część czasu. Nie ma co ukrywać, że w przypadku obserwowań regularne odnawianie ich liczby jest raczej nieuniknione. Gwarancja jednak daje możliwość odroczenia takiej sytuacji lub nawet jej całkowitej eliminacji.  

Czy kupowanie polubień na Twitterze jest legalne?

Jak najbardziej. Prawo nie zabrania takich praktyk. Regulaminy platform społecznościowych również. Nawet jeśli roboty Twittera czy Facebooka wykryją tego rodzaju aktywność, profil główny na tym nie ucierpi, a jego właściciel nie odczuje żadnych konsekwencji. W związku z tym kupowanie obserwowań, polubień i komentarzy jest niezwykle cenną metoda marketingową, a ludzie, którzy wybili się dzięki temu cieszą się sukcesem w mediach społecznościowych.

Co daje kupowanie lajków?

Główny mechanizm kupowania lajków w social mediach polega na tworzeniu iluzji. Rzecz w tym, że potencjalny odbiorca może zobaczyć, że inni użytkownicy aktywnie uczestniczą w komentowaniu i lajkowaniu jakiegoś profilu. To bardzo mocno wpływa na psychologię użytkownika, który sam zostaje zachęcony do podjęcia jakichś działań. No bo jeśli ktoś jest lubiany i popularny, warto go obserwować. Jeśli, powiedzmy, 1000 osób polubiło czyjś post, musi mieć jakąś wartość, prawda? To zadziała zwłaszcza, gdy będą to prawdziwe konta o dużej stabilności.

W efekcie wzrasta ruch na danym profilu. Użytkownicy mogą przecież udostępniać posty i dzielić się nimi ze znajomymi. To pozwala dobrze wypromować czyjś blog lub osobowość influencera, który reklamuje odzież znanej marki. Większy ruch i zaangażowanie prawdziwych użytkowników to wyraźny sygnał w stronę sponsorów. Mogą zobaczyć oni, że finansowanie na przykład eskapady off-roadowej przyniesie realne skutki marketingowe.

Gwiazdy estrady czy politycy natomiast, choć nie czerpią korzyści z reklam, dzięki kupowaniu lajków zwiększają zasięg poglądów, co w dużym stopniu wpływa na czyjąś popularność. Dlatego muzycy bardzo chętnie angażują się w różnego rodzaju akcje humanitarne, o których później opowiadają w social mediach. To bardzo dobrze wpływa na wizerunek, który z kolei odzwierciadla się poprzez ilość kupionych płyt albo wynik w wyborach.

Podsumowanie

Biorąc pod uwagę koszty kupowania followersów, taka praktyka się jak najbardziej opłaca. Koniec końców przynosi to korzyści zarówno wizerunkowe, jak i finansowe. Tacy influencerzy czy artyści zdają się być zadowoleni. Inaczej nie kontynuowaliby takich działań, prawda?

 

 

Świnoujście w  sieci - Obserwuj nas w Google News