Flota Świnoujście

Flota mistrzem jesieni
Flota – Pionier Żarnowo 8-2 (6-2)

1-0 Sławomir Mazurkiewicz 13 minuta
2-0 Grzegorz Skwara 15 minuta z wolnego
3-0 Kamil Trzeciak 17 minuta
3-1 Jakub Kraszkiewicz 19 minuta
4-1 Grzegorz Skwara 26 minuta z wolnego
4-2 Mariusz Musialski 30 minuta
5-2 Dawid Trafalski 36 minuta
6-2 Mariusz Helt 43 minuta
7-2 Mariusz Helt 64 minuta
8-2 Grzegorz Skwara 73 minuta

Flota: Łukasz Gądek, Dawid Trafalski (60 Tomasz Maślak), Przemysław Rygielski, Sławomir Mazurkiewicz, Paweł Stankiewicz (60 Piotr Wysocki), Tomasz Polarczyk, Mariusz Helt (82 Marek Sokołowski), Grzegorz Skwara, Łukasz Mickiewicz (60 Oskar Zięty), Michał Nowak, Kamil Trzeciak (76 Daniel Raczkowski).
Rezerwowi, którzy nie grali: Sebastian Podhorodecki, Marcin Ninca.
Trener: Tomasz Błotny.
Kierownik drużyny: Lech Nowak.

Pionier: Konrad Badalewski, Bartosz Chrząstowski, Dawid Szczepanowicz, Michał Komenda (87 Paweł Prorok), Dariusz Stachowiak (65 Radosław Matusiak), Norbert Gidokeit, Adam Solski (63 Andrzej Mortek), Mariusz Dębowski, Rafał Matuszak, Mariusz Musialski, Jakub Kraszkiewicz.
Rezerwowi, którzy nie grali: Kamil Wieczorek, Remigiusz Dębowski, Krzysztof Węcławek.
Trener: Dawid Jeż.
Kierownik drużyny: Tomasz Węcławek.

Żółte kartki:
Flota: Stankiewicz (58), Wysocki (87), Skwara (88).
Pionier: Szczepanowicz (57).

Sędziowali: Patryk Szefer, Paweł Mazurski, Marek Stefański.

Widzów: 310.

A więc udało się. Flota jest mistrzem jesieni i osiągnęła w rundzie jesiennej setkę goli, nawet z pięciobramkową nadwyżką. Gola numer 100 strzelił w 17 minucie junior Kamil Trzeciak, a że Flota postawiła teraz na wychowanków, to jest w tym coś z symbolu.
Ale żeby do tego doszło, musiały najpierw paść bramki nr 98 i 99. Tymczasem to goście stworzyli pierwsze sytuacje. Już w drugiej minucie przeprowadzili atak, po którym Dębowski był bardzo bliski wprawienia stadionu w konsternację. Od 13 minuty nie było już jednak wątpliwości kto tu rządzi. Rzut różny wykonywał Polarczyk, zagrał idealnie na głowę Mazurkiewicza i było 1-0. Kolejne bramki padały w odstępach dwuminutowych. Na 2-0 podwyższył precyzyjnym strzałem z wolnego Skwara. To była bramka numer 99. Po chwili, po otrzymaniu piłki od Skwary, plasowanym strzałem z 20 metrów jubileuszowego gola zdobył Trzeciak. Po zdobyciu trzech bramek w ciągu 4 minut obrona Floty na chwilę przysnęła i Kraszkiewicz zdobył gola dla Pioniera. Po kolejnych siedmiu minutach Skwara został sfaulowany przed polem karnym i sam wymierzył sprawiedliwość z rzutu wolnego. Minutę później piłkę w siatce umieścił Helt, lecz sędziowie dopatrzyli się spalonego. Tymczasem w 30 minucie zrobiło się 4-2. Niepotrzebny faul Trafalskiego, wrzut z wolnego w pole karne, tu kolejny błąd Trafalskiego i Musialski z bliska pokonał Gądka. Co powinien zrobić w tym momencie Trafalski? Miał dwa wyjścia: spalić się ze wstydu lub zdobyć gola. Wybrał to drugie. W 36 minucie Mazurkiewicz zagrał mu idealnie na głowę i zrobiło się 5-2. Jeszcze przed przerwą Helt zdobył szóstego gola strzałem do pustej bramki z podania Nowaka.

Po przerwie nadal atakowała Flota, a w pierwszej fazie szczególnie szalał Mazurkiewicz, który był trzy razy bliski zdobycia gola. Najpierw po wolnym Polarczyka trafił w słupek (jednak bramka i tak nie zostałaby uznana), chwilę później jego daleki strzał wybił Badalewski, wkrótce później strzelił z wolnego nad poprzeczkę. W 64 minucie Helt po zagraniu Polarczyka znalazł się sam w polu karnym i nie mógł już tego nie wykorzystać. Wynik meczu ustalił w 73 minucie technicznym strzałem po składnej akcji zespołu z podania Nowaka Skwara. Szanse na podwyższenie wyniku mieli jeszcze Zięty i Rygielski, w międzyczasie niebezpieczny strzał oddał Chrząstowski z Pioniera. Wynik nie uległ już jednak zmianie.

Dawid Szymański