Świnoujście stawia na rozwój! Terminal kontenerowy bez udziału pieniackich głosów i niemieckiego lobby
Terminal kontenerowy w Świnoujściu to jedna z najważniejszych inwestycji w Polsce. To projekt, który ma nie tylko otworzyć miasto na świat, ale także uczynić je logistycznym sercem regionu. Tymczasem prezydent Świnoujścia Joanna Agatowska w rozmowie z jednym z portali przyznała, że nikt z nią w tej sprawie nie rozmawia. – Nie prowadzono dotąd żadnych rozmów na ten temat. To zupełnie nowa informacja – stwierdziła.
I tu pojawia się pytanie: czy poważni ludzie w ogóle powinni rozmawiać z pieniaczami? Mieszkańcy przypominają, że ci sami aktywiści, którzy dziś podnoszą larum, wcześniej urządzali „czarne marsze” i groteskowe pogrzeby na plaży. – Nikt nie chce rozmawiać z oszołomami i bardzo dobrze – mówią świnoujścianie.
W opinii wielu lokalnych mieszkańców to właśnie rosyjskie i niemieckie lobby próbuje blokować rozwój portu. Ludzie pytają wprost: kto na tym zyska, jeśli terminal nie powstanie? Na pewno nie Świnoujście.
Miasto potrzebuje nowych miejsc pracy, inwestycji i impulsu do rozwoju. Terminal kontenerowy to gwarancja, że Świnoujście stanie się kluczowym punktem na mapie europejskiej gospodarki morskiej. W tej sprawie mieszkańcy są zgodni: najważniejszy jest rozwój miasta, a nie polityczne gierki i pieniackie awantury.
Terminal kontenerowy to przyszłość Świnoujścia.
Lobby zza Odry i granicy wschodniej nie ma tu nic do powiedzenia.
Mieszkańcy chcą normalności, pracy i inwestycji, a nie groteskowych protestów.

