Szczecin wprowadza nocny zakaz sprzedaży alkoholu. Prohibicja od 23:00 do 6:00 już obowiązuje!
Od 8 sierpnia 2025 roku w Szczecinie obowiązuje nocny zakaz sprzedaży alkoholu w godzinach od 23:00 do 6:00. To efekt uchwały Rady Miasta, która ma na celu poprawę bezpieczeństwa publicznego oraz ograniczenie hałasu i dewastacji w godzinach nocnych. Nowe przepisy wywołały falę komentarzy – zarówno pochwał, jak i ostrych głosów sprzeciwu.
Na czym polega nowy zakaz?
Zgodnie z nowym prawem, w godzinach nocnych sprzedaż alkoholu zostaje zabroniona we wszystkich sklepach detalicznych, w tym:
-
w sklepach spożywczych,
-
na stacjach benzynowych,
-
w marketach całodobowych,
-
w punktach sprzedaży napojów alkoholowych poza lokalem.
Świnoujście czeka na efekty wizyty Joanny Agatowskiej w Warszawie – czy tym razem będzie sukces?
Wyjątek stanowią lokale gastronomiczne – bary, restauracje i puby nadal mogą serwować alkohol na miejscu. Zakaz nie obejmuje zatem konsumpcji napojów alkoholowych w miejscach publicznych, gdzie dozwolone jest ich spożycie, ani imprez zamkniętych w lokalach.
Dlaczego wprowadzono zakaz sprzedaży alkoholu w nocy?
Władze miasta tłumaczą, że zakaz wynika z licznych skarg mieszkańców na nocne zakłócanie ciszy, akty wandalizmu oraz bijatyki i inne incydenty wynikające z nadmiernego spożycia alkoholu. Statystyki policyjne pokazują, że wiele interwencji odbywa się właśnie w godzinach nocnych i często ma związek ze spożywaniem alkoholu zakupionego w nocy.
Celem zakazu jest:
-
ograniczenie liczby interwencji służb porządkowych,
-
zmniejszenie kosztów sprzątania po nocnych libacjach,
-
poprawa komfortu mieszkańców centrum i osiedli,
-
zwiększenie bezpieczeństwa w przestrzeni publicznej.
Jak będą egzekwowane przepisy?
Za egzekwowanie zakazu odpowiedzialna będzie policja. Straż miejska nie ma ustawowych kompetencji do nakładania kar finansowych w takich przypadkach, jednak może zgłaszać naruszenia. Za złamanie przepisów grozi:
-
kara grzywny do 5000 zł,
-
wniosek do sądu,
-
cofnięcie zezwolenia na sprzedaż alkoholu,
-
zakaz prowadzenia działalności gospodarczej związanej z alkoholem.
Władze miasta zapowiedziały kontrole punktów sprzedaży, szczególnie w centrum oraz w rejonach, gdzie wcześniej dochodziło do incydentów z udziałem nietrzeźwych osób.
Jak zareagowali mieszkańcy Szczecina?
Nowy zakaz wywołał podzielone opinie wśród mieszkańców. Część z nich chwali działania władz, uważając, że wreszcie coś robi się dla poprawy jakości życia nocą. Mówią o mniejszym hałasie, czystości na ulicach i braku agresywnych grup pod sklepami.
Z kolei inni uważają zakaz za ograniczenie wolności i ingerencję w prywatne wybory obywateli. Pojawiają się głosy, że osoby, które będą chciały się napić, i tak to zrobią – tylko wcześniej zaopatrzą się w alkohol lub skorzystają z lokali, gdzie zakaz nie obowiązuje.
Niektórzy mieszkańcy zauważają również, że zakaz może prowadzić do rozwoju nielegalnej sprzedaży alkoholu, tzw. „melin”, gdzie sprzedaż odbywa się poza kontrolą i często nielegalnie.
Co mówią właściciele sklepów i przedsiębiorcy?
Przedsiębiorcy prowadzący sklepy całodobowe i stacje benzynowe są zaniepokojeni. Wielu z nich zauważa, że nocna sprzedaż alkoholu stanowiła nawet 30–50% całkowitego obrotu. Dla niektórych właścicieli mniejszych sklepów oznacza to realne ryzyko utraty rentowności.
Część właścicieli planuje zaskarżenie uchwały do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, twierdząc, że przyjęto ją z naruszeniem zasad konsultacji społecznych oraz bez pełnej analizy skutków ekonomicznych.
Konfederacja składa skargę. Mówią o cenzurze stylu życia
Politycy partii Konfederacja, którzy od początku krytykowali uchwałę, oficjalnie złożyli skargę do sądu administracyjnego. W ich ocenie zakaz jest „antywolnościowy”, a samorząd przekracza swoje uprawnienia, decydując o tym, kiedy obywatel może kupić legalny produkt.
Podkreślają również, że zakaz może być niekonstytucyjny, naruszając zasadę wolności działalności gospodarczej oraz wolności obywatelskich.
Czy zakaz sprzedaży alkoholu działa w innych miastach?
Szczecin nie jest jedynym miastem w Polsce, które zdecydowało się na podobne rozwiązania. Nocne ograniczenia sprzedaży alkoholu obowiązują już m.in. w:
-
Poznaniu,
-
Katowicach,
-
Wrocławiu (częściowo),
-
Olsztynie,
-
Krakowie (w wybranych dzielnicach).
W większości tych miast władze lokalne zauważyły spadek liczby interwencji policji, a także mniejsze szkody w mieniu publicznym. Jednak nadal trwają debaty, czy ograniczanie sprzedaży jest skuteczniejsze od edukacji i działań prewencyjnych.
Czy zakaz sprzedaży alkoholu w nocy się sprawdzi?
To zależy. Wprowadzenie zakazu może rzeczywiście przynieść pozytywne skutki – mniejsze zakłócenia porządku, większe poczucie bezpieczeństwa i spokojniejsze noce. Ale jeśli nie będzie towarzyszyła temu rzetelna kontrola i egzekwowanie przepisów, zakaz stanie się tylko martwym zapisem prawa.
Dodatkowo, bez działań wspierających – jak zwiększenie liczby patroli, kampanie edukacyjne czy wsparcie dla osób uzależnionych – efekty mogą być jedynie krótkoterminowe.
Podsumowanie: co warto wiedzieć?
-
Zakaz dotyczy sprzedaży alkoholu w sklepach i na stacjach – od 23:00 do 6:00.
-
Nie obejmuje barów i restauracji – tam alkohol można nadal kupić i spożywać.
-
Policja będzie kontrolować przestrzeganie zakazu – możliwe wysokie grzywny.
-
Przedsiębiorcy i niektórzy politycy zapowiadają walkę w sądzie.
-
Władze liczą na poprawę bezpieczeństwa i zmniejszenie liczby interwencji.
Czy zakaz nocnej sprzedaży alkoholu w Szczecinie przyniesie oczekiwane rezultaty? To okaże się w najbliższych tygodniach. Jedno jest pewne – temat będzie jeszcze długo budził emocje i dzielił mieszkańców. W końcu chodzi o coś więcej niż tylko napoje – to pytanie o granice wolności, odpowiedzialności i roli miasta w życiu codziennym obywateli.

