Zmiana na stanowisku prezesa Szpitala Miejskiego im. Jana Garduły w Świnoujściu zawsze budzi nadzieję – w ludziach naiwnych chciwiało by się napisać – ale to by było nieładnie. Mieszkańcy liczą, że nowy szef placówki nie tylko uporządkuje finanse i organizację pracy, ale przede wszystkim zmierzy się z największą bolączką lokalnej ochrony zdrowia. Chodzi o kolejki, które w wielu przypadkach liczone są nie w miesiącach, ale w latach.
Kolejki, które szokują
Dane dotyczące pierwszych wolnych terminów w świnoujskim szpitalu robią piorunujące wrażenie. Pacjenci zapisujący się dziś do specjalistów lub na zabiegi muszą przygotować się na bardzo długie oczekiwanie.
W poradni okulistycznej pierwszy wolny termin przypada na 14 września 2026 roku. W przypadku kardiologii sytuacja wygląda jeszcze gorzej, bo pacjenci słyszą datę 9 grudnia 2026 roku. To ponad dziesięć miesięcy czekania od chwili zapisu.
Jeszcze bardziej dramatycznie prezentują się terminy badań i zabiegów. Gastroskopia to 20 stycznia 2027 roku, a kolonoskopia 27 stycznia 2027 roku, przy czym w znieczuleniu terminy mogą być jeszcze późniejsze. W przypadku ortopedii i chirurgii mówimy już o prawdziwej zapaści. Artroskopia kolana, rekonstrukcja więzadeł krzyżowych, plastyka więzadeł pobocznych czy operacyjne leczenie cieśni nadgarstka to termin 25 lutego 2027 roku.
Absolutnym symbolem kryzysu jest pulmonologia. Pierwszy wolny termin w poradni chorób płuc to 22 marca 2027 roku. Gastroenterologia bije rekord, bo pacjenci słyszą datę 18 sierpnia 2027 roku.
System czy zarządzanie
Pojawia się pytanie, na ile te kolejki są wynikiem ogólnopolskich problemów systemu ochrony zdrowia, a na ile skutkiem lokalnych zaniedbań i błędów organizacyjnych. NFZ, niedobory lekarzy, starzejące się społeczeństwo to argumenty znane od lat. Tyle że mieszkańców Świnoujścia one coraz mniej przekonują.
Nowy prezes szpitala wchodzi do gabinetu z bardzo trudnym bagażem. Z jednej strony ma ograniczone finansowanie i kadry. Z drugiej oczekiwania mieszkańców, którzy płacą składki i podatki, a w praktyce słyszą, że na leczenie muszą czekać dwa lub trzy lata.
Wojciech Włodarski nowym prezesem szpitala – zwiększy czy zmniejszy dług – jak myślicie ??
Oczekiwania mieszkańców
Dla pacjentów najważniejsze nie są konferencje prasowe ani komunikaty o planach. Liczy się realny efekt. Skrócenie kolejek choćby o kilka miesięcy będzie odczuwalne. Brak zmian bardzo szybko przełoży się na frustrację i pytania o sens istnienia publicznej ochrony zdrowia w takiej formie.
Nowy prezes Szpitala Miejskiego im. Jana Garduły w Świnoujściu staje dziś przed jednym z najtrudniejszych wyzwań w swojej karierze. Kolejki do 2027 roku to nie statystyka, to konkretni ludzie z konkretnymi chorobami. Czy uda się ten trend odwrócić. Mieszkańcy czekają nie tylko na wizyty, ale i na odpowiedzi.
