Mieszkańcy Świnoujścia coraz częściej słyszą, że budżet miasta ma swoje granice. Na wszystkie remonty, potrzeby społeczne i oczekiwania mieszkańców pieniędzy podobno nie wystarczy. Tymczasem Wydział Marki, Promocji i Turystyki planuje zamówić pięćdziesiąt reprezentacyjnych zestawów piśmienniczych.
Nie chodzi jednak o zwykłe długopisy promocyjne. Każdy zestaw ma zawierać eleganckie pióro wieczne oraz długopis z elementami wykonanymi ze stuprocentowo naturalnego bursztynu. Do tego metalowe korpusy, grawer z herbem miasta i logotypem „Świnoujście Wyspy Możliwości”, a wszystko zapakowane w twarde, reprezentacyjne etui ozdobione złotą folią.
TOTALNY ODLOT WŁADZ ŚWINOUJŚCIA? MIESZKAŃCOM OSZCZĘDNOŚCI, A W ZAMÓWIENIU GADŻETY „PREMIUM”
Na gadżety premium, dzięki którym władza może błyszczeć przed zaproszonymi gośćmi, pieniędzy najwyraźniej nie brakuje.
Najpierw spinki i broszki, teraz pióra z bursztynem
Świnoujska władza najwyraźniej odkryła nowy sposób promowania miasta. Po reprezentacyjnych spinkach i broszkach przyszedł czas na ekskluzywne zestawy piśmiennicze.
W dokumentacji wskazano, że produkty mają reprezentować klasę rynkową odpowiadającą takim markom jak Parker lub Waterman albo produktom równoważnym. Zamówienie obejmuje dwadzieścia pięć zestawów czarnych oraz dwadzieścia pięć w kolorze białym, ecru lub kości słoniowej.
Każde pióro i każdy długopis mają zostać ozdobione naturalnym bursztynem. Każdy przyrząd otrzyma również miejskie znakowanie. Nie zabraknie odpowiednio eleganckiego pudełka z jasnym wnętrzem i tasiemką podtrzymującą kosztowne przybory.
Można odnieść wrażenie, że w miejskim budżecie istnieje specjalna szuflada, w której pieniądze nigdy się nie kończą. To szuflada z napisem: promocja, reprezentacja i dobre wrażenie na gościach.
Na co zabraknie pieniędzy do końca roku?
To pytanie powinni dziś zadawać mieszkańcy. Czy pod koniec roku usłyszymy, że zabrakło pieniędzy na naprawę chodników, remonty ulic, sprzątanie miasta, pomoc społeczną albo wsparcie miejskich jednostek?
Czy ponownie okaże się, że potrzeb mieszkańców jest zbyt wiele, a budżet nie jest z gumy?
Kiedy mieszkańcy zgłaszają dziury, zniszczone chodniki, problemy z komunikacją albo zaniedbane części miasta, często muszą cierpliwie czekać. Kiedy natomiast pojawia się pomysł zakupu reprezentacyjnych prezentów, urząd potrafi przygotować bardzo szczegółowe wymagania dotyczące bursztynu, stalówki, metalowego korpusu, koloru etui, tasiemki oraz złotego tłoczenia.
Tak wyglądają priorytety?
Komu zostaną wręczone bursztynowe prezenty?
W ujawnionych dokumentach nie wyjaśniono, kto otrzyma pięćdziesiąt reprezentacyjnych zestawów. Nie podano również, podczas jakich wydarzeń będą wręczane ani jaki konkretny efekt promocyjny ma przynieść ich zakup.
Dlatego mieszkańcy mają prawo zapytać:
Komu zostaną przekazane pióra i długopisy z bursztynem?
Kto będzie decydował o wyborze obdarowanych?
Czy powstanie ewidencja osób, które otrzymają te prezenty?
Ile wyniesie cena jednego kompletu?
Jaka będzie całkowita wartość podpisanej umowy?
Dlaczego urząd wybrał wersję z naturalnym bursztynem zamiast znacznie tańszych materiałów promocyjnych?
Jak miasto zmierzy efekty tego wydatku?
Cena pozostaje tajemnicą
Na obecnym etapie nie znamy końcowej ceny zamówienia. Dokumentacja zawiera pusty formularz ofertowy, a nie podpisaną umowę z konkretną kwotą. Nie można więc uczciwie napisać, ile miasto ostatecznie zapłaci.
Można jednak już teraz pytać o zasadność tego zakupu. I trzeba to robić przed wydaniem pieniędzy, a nie dopiero wtedy, gdy zestawy zostaną odebrane i rozdane.
Cena będzie stanowiła tylko połowę oceny ofert. Drugie pięćdziesiąt procent punktów przyznanych zostanie za jakość wykonania. Tym bardziej mieszkańcy powinni poznać pełne zasady punktacji, skład komisji, liczbę złożonych ofert, zaproponowane ceny oraz uzasadnienie ostatecznego wyboru.
Władza błyszczy, mieszkańcy płacą
Naturalny bursztyn prezentuje się efektownie. Złote tłoczenie wygląda reprezentacyjnie. Eleganckie pióro może zrobić wrażenie na gościu odwiedzającym urząd.
Tylko czy właśnie tego najbardziej potrzebuje dziś Świnoujście?
Miejska promocja nie może polegać na kupowaniu coraz bardziej wyszukanych prezentów bez przedstawienia mieszkańcom jasnego celu, odbiorców i mierzalnych korzyści. Herb miasta umieszczony na drogim gadżecie nie sprawia automatycznie, że zakup staje się potrzebny.
Nie ma pieniędzy? Być może zabraknie ich na potrzeby mieszkańców. Na pióra i długopisy z naturalnym bursztynem, eleganckie pudełka oraz złote tłoczenia pieniądze jednak najwyraźniej mają się znaleźć.
Pani Prezydent, prosimy o ujawnienie pełnych kosztów oraz wyjaśnienie, komu i w jakim celu zostaną wręczone te zestawy.
Bo władza może błyszczeć przed gośćmi, ale rachunek zawsze trafia do mieszkańców.
Pilnujmy Świnoujścia. Pilnujmy naszych pieniędzy. Tylko prawda jest ciekawa.
JOANNA AGATOWSKA MANIPULUJE LICZBAMI? MÓWI O 140 MILIONACH NA EDUKACJĘ, ALE POMIJA KLUCZOWE FAKTY

