Miliony wydane na promocję miasta. Rozwiązania problemu mieszkańców nadal nie ma.
Minęły dwa lata rządów Joanny Agatowskiej w Świnoujściu. To dobry moment, by zapytać: na co poszły publiczne pieniądze i czy mieszkańcy miasta rzeczywiście na tym skorzystali?
Miliony złotych na wizerunek miasta
W ciągu ostatnich dwóch lat na promocję miasta, wydarzenia, koncerty i działania wizerunkowe wydano miliony złotych. Konferencje, kampanie, eventy – tego pod rządami Joanny Agatowskiej z pewnością nie brakowało.
Problem w tym, że równolegle do tej wizerunkowej machiny toczy się zupełnie inny, znacznie mniej medialny dramat – dramat mieszkańców, którzy od lat nie wiedzą, co czeka ich dom.
Ulice Ludzi Morza i Sołtana: dwa lata niepewności
To właśnie tutaj, na ulicach Ludzi Morza i Sołtana, widać najwyraźniej różnicę między polityką wizerunkową a realnym rozwiązywaniem problemów mieszkańców Świnoujścia.
Rodziny mieszkające na terenach objętych inwestycjami portowymi wciąż nie znają swojej przyszłości. Zamiast konkretnego planu – kolejne konferencje, komunikaty i deklaracje, które nie dają ludziom poczucia bezpieczeństwa.
Czego oczekują mieszkańcy? Nie kolejnych obietnic, lecz:
- budowy mieszkań socjalnych,
- przygotowania lokali zastępczych,
- programu pomocy dla osób zagrożonych utratą dachu nad głową.
Zdaniem wielu mieszkańców to właśnie na to, a nie na kolejne kampanie promocyjne, powinny trafić publiczne pieniądze.
Priorytety władz Joanny Agatowskiej pod znakiem zapytania
Po dwóch latach urzędowania Joanny Agatowskiej wciąż nie przedstawiono rozwiązania, które zakończyłoby dramat rodzin z terenów portowych. To rodzi pytanie, które zadaje sobie coraz więcej mieszkańców Świnoujścia:
Czy miliony złotych wydane w ostatnich dwóch latach nie mogły zostać wykorzystane lepiej?
Czy choć część tych środków nie powinna trafić bezpośrednio do ludzi, którzy każdego dnia żyją w obawie o swój dom?
Wizerunek czy realne rozwiązania?
Rolą samorządu – i osobiście prezydent Joanny Agatowskiej – jest rozwiązywanie problemów mieszkańców, a nie wyłącznie budowanie własnego wizerunku. Dla rodzin z ulic Ludzi Morza i Sołtana nie liczą się kolejne konferencje prasowe, lecz konkretne decyzje.
Po dwóch latach oczekiwania wciąż ich brakuje. Dramat mieszkańców Świnoujścia trwa nadal – w cieniu milionów wydanych na promocję i pseudokulturę.
Artykuł ma charakter publicystyczny i opiera się na opiniach części mieszkańców Świnoujścia. Kwoty wydatków na promocję miasta oraz status prawny sytuacji na ulicach Ludzi Morza i Sołtana warto zweryfikować w oficjalnych dokumentach budżetowych Urzędu Miasta Świnoujście, dostępnych publicznie w BIP.
DOROTA KONKOLEWSKA ZNÓW MIAŻDŻY „WIRTUALNĄ RZECZYWISTOŚĆ” AGATOWSKIEJ
ŚWINOUJŚCIE – CZY PROKURATURA ZAJMIE SIĘ WRESZCIE SPRAWAMI ZWYKŁYCH LUDZI?

