Kilkanaście zawiadomień za wycieraczką jednego samochodu z niemieckimi tablicami rejestracyjnymi. Zdjęcia wykonane w Świnoujściu rodzą konkretne pytanie: jaki jest sens wystawiania kolejnych opłat dodatkowych, jeśli miasto nie ma skutecznego sposobu ich wyegzekwowania? I najważniejsze – ile z tych pieniędzy rzeczywiście trafi do budżetu miasta?
Na zdjęciach widać samochód zarejestrowany w Niemczech, a za jego wycieraczką dużą liczbę dokumentów pozostawionych w związku z parkowaniem. Na podstawie samych fotografii nie można przesądzić, ile dokładnie zawiadomień wystawiono, kiedy powstały ani czy zostały już opłacone. Widok jest jednak na tyle wymowny, że warto zadać władzom miasta konkretne pytania.
300 zł za brak opłaty. Ile z tego rzeczywiście wpływa do miasta?
Obowiązująca uchwała Rady Miasta Świnoujście przewiduje 300 zł opłaty dodatkowej za niewniesienie opłaty za postój, a w przypadku zapłaty w ciągu siedmiu dni – 150 zł. Swinoujście Autobusy
Warto przy tym zaznaczyć, że w przypadku parkowania nie zawsze mamy do czynienia z „mandatem” w rozumieniu mandatu karnego. Dokument za brak opłaty w miejskiej strefie jest zawiadomieniem o obowiązku wniesienia opłaty dodatkowej.
Jeżeli takich zawiadomień za szybą jest kilkanaście, potencjalna należność może wynosić już kilka tysięcy złotych. Dokładnej kwoty nie da się jednak ustalić wyłącznie na podstawie fotografii.
Pytamy prezydent Joannę Agatowską: jak miasto odzyska pieniądze?
Joanna Agatowska jest obecnie prezydentem Świnoujścia. Dlatego kierujemy do władz miasta konkretne pytania:
W jaki sposób Świnoujście dochodzi opłat dodatkowych od właścicieli lub użytkowników samochodów zarejestrowanych w Niemczech i innych państwach?
Czy miasto ma możliwość ustalenia właściciela lub użytkownika takiego samochodu?
Czy wezwania do zapłaty są wysyłane za granicę?
Czy należności są następnie kierowane do egzekucji?
I przede wszystkim: jaki procent opłat dodatkowych wystawionych samochodom na zagranicznych numerach rejestracyjnych rzeczywiście trafia do miejskiej kasy?
To istotne pytania, bo polska Centralna Ewidencja Pojazdów służy do pozyskiwania danych dotyczących pojazdów znajdujących się w krajowej ewidencji. Gov.pl W publicznie dostępnych materiałach dotyczących innych systemów parkingowych wskazywano również, że pojazdy zarejestrowane za granicą mogą powodować problemy z ustaleniem osoby zobowiązanej do zapłaty. Nie oznacza to jednak automatycznie, że każda należność dotycząca zagranicznego auta jest nieściągalna. QMap
Ile takich należności pozostaje nieściągniętych?
Chcielibyśmy poznać konkretne liczby dotyczące Świnoujścia.
Ile w 2025 i 2026 roku wystawiono opłat dodatkowych dla samochodów z zagranicznymi tablicami? Jaka była ich łączna wartość? Ile pieniędzy faktycznie wpłynęło do miasta? Ile należności pozostaje nieuregulowanych? Ile spraw skierowano do egzekucji, a ile ostatecznie umorzono lub odpisano?
Bo samo wystawienie kolejnego dokumentu za wycieraczką nie powoduje jeszcze, że pieniądze znajdują się na rachunku miasta.

Niemieckie tablice i sterta opłat za parkowanie. Jak prezydent Agatowska zamierza odzyskać te pieniądze?
Sterta wezwań za szybą – a gdzie pieniądze?
Fotografie pokazują sytuację, która wymaga wyjaśnienia. Jeśli system ma działać skutecznie, mieszkańcy powinni wiedzieć nie tylko, ile opłat miasto wystawia, ale przede wszystkim ile z nich jest faktycznie ściąganych.
Dlatego pytamy prezydent Joannę Agatowską i jednostkę odpowiedzialną za strefę płatnego parkowania:
Jak Świnoujście zamierza odzyskać pieniądze widniejące na tych zawiadomieniach i jakie procedury stosuje wobec samochodów na zagranicznych numerach?
Czekamy na konkretną odpowiedź miasta – najlepiej popartą liczbami dotyczącymi wystawionych i skutecznie wyegzekwowanych opłat dodatkowych.
