Home » Minęły ponad dwa lata. Władze Świnoujścia nadal „szukają odpowiedzi” w sprawie komunikacji wodnej

Minęły ponad dwa lata. Władze Świnoujścia nadal „szukają odpowiedzi” w sprawie komunikacji wodnej

przez Świnoujście - Nasze publikacjeWielki Administrator

Minęły ponad dwa lata od przejęcia władzy w Świnoujściu przez Joannę Agatowską i jej zastępcę Arkadiusza Mazepę. Kadencja zbliża się do półmetka, a mieszkańcy zamiast konkretnych projektów, harmonogramów i źródeł finansowania kolejny raz otrzymują komunikat o analizach, rozmowach oraz poszukiwaniu możliwych rozwiązań.

Tym razem magistrat poinformował o rozpoczęciu pierwszych prac koncepcyjnych dotyczących rozwoju infrastruktury wodnej i ewentualnego uruchomienia w przyszłości tramwaju wodnego.

Przedstawiciele miasta podczas wizyty terenowej mieli analizować możliwe lokalizacje przystanków, miejsca postoju jednostek pływających oraz poprawę dostępności atrakcji turystycznych od strony wody. Pod uwagę brane są między innymi Warszów, Przytór, Ognica i Karsibór.

Problem polega na tym, że nie jest to sytuacja nowa ani niespodziewana.

Świnoujście od zawsze jest miastem wysp

Świnoujście nie stało się miastem położonym na kilkudziesięciu wyspach dopiero po ostatnich wyborach samorządowych. Potrzeba stworzenia dobrej komunikacji pomiędzy poszczególnymi częściami miasta jest znana od wielu lat.

Od lat mówi się również o konieczności poprawy dojazdu do latarni morskiej, Fortu Gerharda, Karsiboru, Ognicy, Przytoru i innych miejsc położonych na prawobrzeżu.

Nie można więc przedstawiać wizyty urzędników w terenie jako odkrycia nowego potencjału miasta. Ten potencjał był znany zarówno obecnym władzom, jak i ich poprzednikom.

Po ponad dwóch latach rządów mieszkańcy mają prawo oczekiwać czegoś więcej niż informacji, że urzędnicy dopiero sprawdzają możliwości.

Dużo analiz, mało konkretów

W komunikacie miasta wielokrotnie pojawiają się słowa: analizowanie, sprawdzanie, rozmowy, możliwości oraz przyszłość.

Nie znajdziemy w nim jednak odpowiedzi na najważniejsze pytania.

Nie wiadomo, kiedy tramwaj wodny miałby rozpocząć kursowanie. Nie przedstawiono planowanych tras, częstotliwości rejsów, kosztów zakupu jednostek ani kosztów budowy przystanków.

Nie wiadomo również, czy miałaby to być regularna komunikacja miejska dla mieszkańców, czy przede wszystkim sezonowa atrakcja turystyczna.

Nie podano nawet terminu, w którym gotowa koncepcja miałaby zostać przedstawiona mieszkańcom.

W praktyce otrzymaliśmy więc informację nie o rozpoczęciu inwestycji, lecz o rozpoczęciu zastanawiania się nad inwestycją.

Prawie połowa kadencji za nami

Największe wątpliwości budzi czas publikacji tego komunikatu.

Obecne władze zarządzają Świnoujściem już ponad dwa lata. To wystarczająco długo, aby przygotować przynajmniej wstępną koncepcję rozwoju komunikacji wodnej, mapę potencjalnych przystanków, szacunkowe koszty i propozycję finansowania.

Tymczasem mieszkańcy dowiadują się, że dopiero teraz odbywają się wizyty terenowe i poszukiwanie odpowiedzi na podstawowe pytania.

Nikt nie oczekuje od władz podejmowania pochopnych decyzji. Dobre inwestycje rzeczywiście wymagają analiz i przygotowania.

Analizowanie nie może jednak trwać przez większość kadencji i zastępować realnego działania.

Tunel był znany przed wyborami

Władze miasta tłumaczą, że po otwarciu tunelu zmienił się sposób przemieszczania pomiędzy wyspami, a wraz z nim pojawiły się nowe potrzeby i możliwości.

Tunel został jednak otwarty jeszcze przed rozpoczęciem obecnej kadencji.

Joanna Agatowska i Arkadiusz Mazepa przejmowali władzę w mieście, znając jego funkcjonowanie po uruchomieniu stałego połączenia pomiędzy wyspami Uznam i Wolin.

Znali także problemy prawobrzeża, sytuację promów, trudności z dojazdem do atrakcji turystycznych oraz wieloletnie pomysły dotyczące wykorzystania komunikacji wodnej.

Nie jest więc prawdą, że obecne wyzwania pojawiły się nagle i wymagają dopiero rozpoznania.

Brakuje strategii rozwoju miasta

Komunikat dotyczący tramwaju wodnego pokazuje szerszy problem obecnych władz Świnoujścia.

Po ponad dwóch latach nadal trudno wskazać spójną strategię rozwoju miasta. Brakuje konkretnych odpowiedzi dotyczących komunikacji, turystyki, prawobrzeża, infrastruktury i wykorzystania potencjału wyspiarskiego położenia Świnoujścia.

Mieszkańcy otrzymują kolejne zapowiedzi analiz, konsultacji i przygotowywania wariantów, ale znacznie rzadziej poznają konkretne terminy, budżety i zakresy realizacji.

Sam pomysł tramwaju wodnego jest interesujący i może być wartościowym uzupełnieniem komunikacji oraz oferty turystycznej miasta.

Jednak po ponad dwóch latach kadencji władze powinny przedstawiać już nie tylko pytania, ale przede wszystkim odpowiedzi.

Mieszkańcy czekają na konkrety

Świnoujście potrzebuje sprawnej komunikacji pomiędzy wyspami i dobrego wykorzystania infrastruktury wodnej. Potrzebuje także lepszego połączenia z latarnią morską, Fortem Gerharda, Karsiborem, Ognicą i Przytorem.

Są to potrzeby znane od lat.

Dlatego dzisiejszy komunikat trudno uznać za przełom. Jest raczej dowodem na to, że mimo upływu ponad dwóch lat władze miasta nadal nie mają gotowej odpowiedzi na pytanie, jak wykorzystać największy naturalny potencjał Świnoujścia.

Prawie połowa kadencji mija. Czas analiz powinien powoli ustępować czasowi decyzji, projektów i realizacji.

PANOWIE POLICJANCI ZE ŚWINOUJŚCIA TAK TO POWINNO WYGLĄDAĆ ??