Home » Kolejny zmarnowany wakacyjny tydzień w Świnoujściu – turyści narzekają na pogodę, opuszczają miasto i czują się rozczarowani

Kolejny zmarnowany wakacyjny tydzień w Świnoujściu – turyści narzekają na pogodę, opuszczają miasto i czują się rozczarowani

przez Michał WójcikMichał Wójcik

Kolejny zmarnowany wakacyjny tydzień w Świnoujściu – pogoda rozczarowuje turystów

Lato w Świnoujściu powinno być czasem beztroski, kąpieli słonecznych i spacerów po rozgrzanym piasku. Niestety, rzeczywistość w lipcu 2025 roku okazuje się zupełnie inna. Turyści, którzy przyjechali nad morze z nadzieją na wypoczynek, masowo skarżą się na pogodę. Zamiast letniego słońca – chmury, wiatr i deszcz. Temperatury? Raczej późna wiosna lub wczesna jesień niż pełnia lata. Średnio 14–18 stopni Celsjusza, a niekiedy nawet chłodniej.

„To ma być lato?” – turyści rozczarowani aurą w Świnoujściu

Na ulicach Świnoujścia coraz częściej słychać narzekania. Zamiast uśmiechniętych wczasowiczów w strojach kąpielowych, mijamy ludzi w kurtkach przeciwdeszczowych, pelerynach i długich spodniach. Kawiarnie i restauracje świecą pustkami, a wielu turystów skraca swój pobyt, rezygnując z dalszego urlopu nad Bałtykiem.

– Przyjechaliśmy z dziećmi na tydzień, ale po trzech dniach podjęliśmy decyzję o powrocie. Wciąż leje, nie da się wyjść na plażę, dzieci się nudzą – opowiada pani Monika z Poznania.

W mediach społecznościowych nie brakuje relacji z deszczowego Świnoujścia. Internauci wrzucają zdjęcia zalanych deptaków, pustych plaż i zachmurzonego nieba. W komentarzach dominują słowa rozczarowania, złości i ironiczne pytania: „Czy to już jesień?”, „Może ktoś przełączy pogodę na tryb lato?”

Lokalne biznesy liczyły na lato – teraz liczą straty

Branża turystyczna w Świnoujściu z niepokojem patrzy na prognozy. Lipiec to zazwyczaj złoty miesiąc – hotele mają pełne obłożenie, a restauracje i atrakcje przeżywają oblężenie. Tymczasem w tym roku wielu właścicieli pensjonatów, hoteli i lokali gastronomicznych otwarcie mówi o stratach.

– Ludzie rezygnują z rezerwacji albo skracają pobyt. Zamiast tłumów – połowa stolików pustych. A przecież zatrudniliśmy dodatkowych pracowników, przygotowaliśmy się na szczyt sezonu – mówi właścicielka jednej z nadmorskich restauracji.

W Świnoujściu pojawił się też nowy trend: „ucieczka do ciepła”. Turyści, którzy planowali tygodniowy wypoczynek nad Bałtykiem, rezygnują i w ostatniej chwili rezerwują wycieczki last minute do Grecji, Hiszpanii czy Turcji. Nawet jednodniowy przelot staje się atrakcyjniejszy niż spacer w deszczu po falochronie.

Prognozy nie napawają optymizmem

Według danych meteorologicznych, aura nad Bałtykiem w najbliższych dniach ma niewiele się zmienić. Zachmurzenie, przelotne opady deszczu i temperatura nieprzekraczająca 18 stopni – taki obraz rysuje się na kolejne dni. Tylko nieliczne prognozy wskazują na szansę przebłysków słońca w połowie miesiąca.

Meteorolodzy mówią wprost: to jedno z chłodniejszych i bardziej deszczowych lato nad polskim morzem od kilku lat. Niże znad Atlantyku przynoszą wilgoć, a zimne masy powietrza z północy skutecznie blokują napływ ciepła znad południa Europy.

Świnoujście – piękne, ale… tylko gdy świeci słońce

Nie ma wątpliwości, że Świnoujście to jedno z najpiękniejszych miejsc nad polskim morzem. Malownicze plaże, urokliwa promenada, zabytki, falochron, latarnia morska, wiatrak Stawa Młyny – wszystko to przyciąga turystów jak magnes. Jednak bez pogody te atrakcje tracą swój urok. Spacer w deszczu po plaży nie daje tyle radości, co leżenie na kocu w słońcu.

– To już trzeci dzień w knajpie. Przechodzimy od śniadania do obiadu i kolacji. Owszem, jedzenie świetne, ale nie po to tu przyjechaliśmy – śmieje się pan Tomasz z Wrocławia, który z rodziną zakwaterował się przy samej plaży.

Wielu turystów zadaje sobie pytanie: czy urlop w Świnoujściu jeszcze się opłaca? Ceny – mimo kiepskiej pogody – pozostają wysokie. Tymczasem słońce i gorące temperatury są gwarantowane kilkoma godzinami lotu dalej.

Świnoujście - Kto ukradł lato w tym roku? Czy jeszcze wróci ?

Czy coś się zmieni? Mieszkańcy i branża turystyczna czekają na przełom

Wśród mieszkańców i lokalnych przedsiębiorców panuje nerwowa atmosfera. Każdy dzień bez słońca to kolejne straty, a niepewność pogodowa odstrasza kolejnych turystów. Świnoujście zawsze uchodziło za miejsce z mikroklimatem – łagodniejszym i cieplejszym niż inne części wybrzeża. W tym roku natura jednak płata figla.

– Cała nadzieja w sierpniu. Może jeszcze przyjdzie fala upałów i uda się uratować sezon – mówi jeden z właścicieli pensjonatów na prawobrzeżu.

Nie brakuje też głosów, że Polska powinna bardziej inwestować w ofertę „na niepogodę” – aquaparki, centra rozrywki, muzea interaktywne, kryte baseny. Bo choć piękne krajobrazy przyciągają latem, to gdy pada deszcz – wciąż brakuje atrakcji pod dachem.

Podsumowanie – lato bez lata

Pogoda w Świnoujściu w pierwszej połowie lipca 2025 roku rozczarowała tysiące turystów. Temperatury przypominają raczej maj lub wrzesień niż środek wakacji. Deszcz, wiatr i brak słońca skutecznie odstraszają urlopowiczów, którzy skracają pobyty lub przenoszą się do cieplejszych krajów.

Branża turystyczna liczy straty, a mieszkańcy z nadzieją spoglądają w niebo, licząc na poprawę. Jedno jest pewne – lato 2025 zapisze się w pamięci jako jedno z najbardziej kapryśnych sezonów nad Bałtykiem.


You may also like