Turyści spacerujący po plażach i promenadach niemieckiego wybrzeża coraz częściej zgłaszają spotkania z tajemniczym stworzeniem, które jeszcze kilka lat temu praktycznie nie występowało w tej części Europy. Zdjęcia publikowane w mediach społecznościowych wywołują lawinę komentarzy. Jedni nie dowierzają, inni przyznają wprost, że na jego widok odruchowo się cofają.
Niepokój wzbudza nie tylko wygląd tego przybysza, ale również tempo, w jakim rozprzestrzenia się po Niemczech. Szczególnie dużo zgłoszeń pochodzi z terenów położonych nad Bałtykiem, w tym z wysp Rugia i Uznam, znajdujących się zaledwie kilka kilometrów od Polski.
Czy jest się czego bać?
Niemcy obserwują zjawisko, które jeszcze niedawno wydawało się niemożliwe
Eksperci od przyrody przyznają, że jeszcze kilkanaście lat temu podobny scenariusz byłby trudny do wyobrażenia. Dziś jednak coraz więcej gatunków związanych z cieplejszym klimatem przesuwa się na północ Europy.
Mieszkańcy Niemiec zgłaszają obecność dużego pająka w domach, hotelach, garażach, magazynach, a nawet w miejscowościach wypoczynkowych odwiedzanych przez tysiące turystów.
W mediach społecznościowych pojawiają się zdjęcia wykonane w apartamentach wakacyjnych, na balkonach i tarasach. Wielu internautów przyznaje, że widok tego stworzenia wywołuje niepokój.
Nadciąga nowy mieszkaniec wybrzeża?
Organizacja przyrodnicza NABU odnotowuje coraz więcej zgłoszeń dotyczących tego gatunku. Według ekspertów wpływ na jego ekspansję mają łagodniejsze zimy oraz coraz wyższe temperatury obserwowane w Europie.
To właśnie dlatego tajemniczy przybysz pojawia się obecnie także na terenach nadmorskich.
Dla mieszkańców polskiego wybrzeża ważna jest jeszcze jedna informacja. Skoro gatunek został już zauważony na Uznamie i Rugii, jego obecność po polskiej stronie granicy może być tylko kwestią czasu.
Prawda okazała się zaskakująca
Po licznych spekulacjach przyrodnicy ujawnili, że chodzi o pająka Nosefratu, czyli Zoropsis spinimana.
Gatunek pochodzi z regionu Morza Śródziemnego, ale w ostatnich latach rozpoczął niezwykle szybką ekspansję na północ Europy.
Nazwę zawdzięcza charakterystycznemu wzorowi na odwłoku przypominającemu postać Nosferatu z dawnych filmów grozy.
To właśnie jego wygląd sprawia, że wiele osób bierze go za jednego z najbardziej niebezpiecznych pająków Europy.
Czy pająk Nosefratu jest groźny dla człowieka?
Specjaliści uspokajają. Mimo budzącego respekt wyglądu pająk Nosefratu nie jest uznawany za śmiertelnie niebezpieczny dla ludzi.
Może jednak ugryźć, gdy poczuje się zagrożony lub zostanie przypadkowo przygnieciony.
Ukąszenie może powodować:
- ból przypominający użądlenie osy,
- zaczerwienienie skóry,
- miejscowy obrzęk,
- pieczenie i dyskomfort.
W większości przypadków objawy ustępują samoistnie.
Czy Polska powinna się przygotować?
Coraz więcej ekspertów uważa, że odpowiedź brzmi: tak.
Zmiany klimatyczne powodują, że wiele gatunków zwierząt przesuwa swoje naturalne granice występowania. Skoro Nosefratu zadomowił się już w Niemczech i pojawia się na wyspach położonych tuż przy granicy, jego obserwacje w Polsce mogą stać się coraz częstsze.
Najbardziej prawdopodobnym miejscem pierwszych spotkań są regiony zachodniej Polski oraz wybrzeże Bałtyku.
Pytania i odpowiedzi
Co to jest pająk Nosefratu?
To gatunek pająka pochodzący z rejonu Morza Śródziemnego, który w ostatnich latach szybko rozprzestrzenia się w Europie.
Dlaczego Niemcy tak dużo o nim mówią?
Ponieważ liczba obserwacji rośnie z roku na rok, a pająk pojawia się już nawet w miejscowościach turystycznych nad Bałtykiem.
Czy Nosefratu jest niebezpieczny?
Nie jest uznawany za śmiertelnie niebezpiecznego dla człowieka, ale może boleśnie ugryźć.
Czy występuje na Uznamie i Rugii?
Tak. Właśnie tam odnotowano coraz więcej zgłoszeń dotyczących tego gatunku.
Czy może pojawić się w Świnoujściu?
Tak. Eksperci nie wykluczają, że obserwacje tego pająka będą pojawiać się również po polskiej stronie wyspy Uznam.
Co zrobić, gdy zobaczymy takiego pająka?
Nie należy go dotykać ani próbować łapać go ręką. Najlepiej zachować spokój i pozwolić mu się oddalić.

