Niemal dziesięć tysięcy złotych za usunięcie jednego drzewa – do takich informacji dotarli nasi dziennikarze. Z publicznie dostępnych danych wynika, że Gmina Miasto Świnoujście zawarła umowę dotyczącą usunięcia niebezpiecznej topoli białej. Wartość zlecenia wyniosła dokładnie 9900 zł brutto. – za co tak naprawdę zapłacili mieszkańcy Świnoujścia
Za co miasto zapłaciło 9900 zł?
Przedmiot umowy opisano następująco:
„Usunięcie niebezpiecznego drzewa – gatunek: topola biała – stanowiącego wykrot na terenie nieruchomości będącej w posiadaniu Gminy wraz z pocięciem drewna oraz uporządkowaniem terenu”.
Usługę wykonała firma Krzysztof Olejnik ECO DREW, której adres wskazano w miejscowości Moskorze, w gminie Stara Dąbrowa, w powiecie stargardzkim. Całkowita wartość umowy brutto to 9900 zł.
Prawie dziesięć tysięcy złotych za jedno drzewo
Nie kwestionujemy konieczności usunięcia drzewa, jeżeli rzeczywiście stanowiło zagrożenie dla mieszkańców, samochodów lub pobliskich budynków. Bezpieczeństwo powinno być najważniejsze. Jednak kwota niemal dziesięciu tysięcy złotych za usunięcie jednej topoli, pocięcie drewna i uporządkowanie terenu może budzić uzasadnione pytania.
Czy drzewo znajdowało się w szczególnie trudno dostępnym miejscu? Czy konieczne było użycie specjalistycznego ciężkiego sprzętu? Jak duża była topola? Czy miasto porównało kilka ofert? Ilu wykonawców zaproszono do złożenia wyceny? Co stało się z drewnem pozyskanym podczas prac?
To istotne pytania, ponieważ nie są to prywatne pieniądze prezydent Joanny Agatowskiej ani miejskich urzędników. To środki pochodzące z budżetu miasta, a więc pieniądze mieszkańców.
Czy cena była rynkowa?
Sama wartość umowy nie przesądza jeszcze, że doszło do niegospodarności. Koszt usunięcia dużego i niebezpiecznego drzewa może zależeć między innymi od jego rozmiaru, lokalizacji, stanu, wymaganych zabezpieczeń oraz rodzaju wykorzystanego sprzętu. Kwota 9900 zł jest jednak na tyle wysoka, że mieszkańcy mają prawo oczekiwać szczegółowego wyjaśnienia.
Władze Świnoujścia powinny przedstawić dokumentację pokazującą zakres wykonanych prac, sposób wyboru firmy oraz otrzymane wyceny. Przejrzystość wydatków publicznych jest podstawowym obowiązkiem samorządu.
Prawie dziesięć tysięcy złotych za usunięcie jednego drzewa – dużo czy adekwatnie do skali zagrożenia? Oceńcie sami.

