Home » Granice pod osłoną tajemnicy? Tusk ogłasza przejścia graniczne infrastrukturą krytyczną – obywatel nie ma prawa patrzeć

Granice pod osłoną tajemnicy? Tusk ogłasza przejścia graniczne infrastrukturą krytyczną – obywatel nie ma prawa patrzeć

przez Michał WójcikMichał Wójcik

Granice pod osłoną tajemnicy? Tusk ogłasza przejścia graniczne infrastrukturą krytyczną – obywatel nie ma prawa patrzeć

Co się dzieje na polsko-niemieckiej granicy? Rząd zamyka oczy obywatelom

Premier Donald Tusk ogłosił, że wszystkie przejścia graniczne z Niemcami zostają objęte statusem infrastruktury krytycznej, co oznacza znaczne ograniczenia w dostępie do informacji, dokumentowania oraz fotografowania tych miejsc. Decyzja została uzasadniona koniecznością zapewnienia „bezpieczeństwa narodowego”, jednak wielu Polaków odbiera to jako próbę ukrycia działań rządu w sprawie migracji.

Milczenie wokół przerzutów migrantów?

Od wielu miesięcy pojawiają się sygnały o nielegalnym przerzucie imigrantów przez niemieckie służby na teren Polski. Mieszkańcy terenów przygranicznych donoszą o dziwnych nocnych ruchach, policyjnych konwojach oraz coraz częstszej obecności osób o nieeuropejskim pochodzeniu w przygranicznych wsiach i miasteczkach.

Decyzja o ogłoszeniu przejść granicznych „infrastrukturą krytyczną” może skutecznie zablokować dostęp mediów i obywateli do tych rejonów. Oznacza to m.in. zakaz fotografowania, relacjonowania na żywo, czy nawet przebywania w pobliżu bez specjalnego zezwolenia. Czy to sposób na ukrycie niewygodnej prawdy?

Wojsko, policja i Straż Graniczna – zasłona dymna?

W ostatnich tygodniach na przejściach granicznych pojawiły się wzmożone patrole policji, Straży Granicznej i żołnierzy Wojska Polskiego. Oficjalnie – dla zapewnienia porządku i bezpieczeństwa. Nieoficjalnie – jak mówią lokalni działacze i świadkowie – aby nikt nie mógł nagrywać i fotografować przerzucanych migrantów.

Premier Tusk w swojej zapowiedzi użył mocnych słów: „służby mają jasne polecenie twardego reagowania”. Czy oznacza to koniec jawności życia publicznego przy granicy? Czy obywatel nie ma już prawa patrzeć władzy na ręce?

Opozycja i obywatele pytają: czego rząd się boi?

Działania premiera skrytykowała część posłów opozycji. W mediach społecznościowych pojawiły się pytania:

  • Czy władza boi się prawdy o migracji?

  • Czy Polska staje się krajem, gdzie obywatel nie ma prawa wiedzieć, co dzieje się na jego terytorium?

  • Dlaczego nagle tak ważne stają się przejścia graniczne z Niemcami?

W sieci zawrzało. Internauci wskazują, że pod pozorem bezpieczeństwa można dziś zakazać wszystkiego. Obywatele tracą możliwość dokumentowania rzeczywistości – a to pierwszy krok do pełnej kontroli informacyjnej przez władzę.

Czego możemy się spodziewać?

Eksperci ostrzegają, że objęcie przejść granicznych statusem infrastruktury krytycznej może w przyszłości rozszerzyć się na inne obszary życia publicznego – porty, dworce, a może i miasta.

Jeśli dziś nie można zobaczyć, co dzieje się na granicy – to jutro być może nie zobaczymy, co dzieje się na ulicach.

Wprowadzenie zakazu nagrywania i obecności obywateli w newralgicznych punktach państwa to groźny precedens, który oddala nas od transparentności i wolności obywatelskich.


Czy Polacy pozwolą zamknąć oczy społeczeństwu? Czy pogodziliśmy się z państwem, które ukrywa przed nami prawdę? Te pytania będą coraz częściej padały – szczególnie jeśli liczba migrantów w Polsce będzie nadal rosnąć, a opinia publiczna nie będzie miała możliwości niezależnej kontroli tego procesu.

 

You may also like