Człowiek pracuje czterdzieści, czasem czterdzieści pięć lat. Wstaje rano, idzie do pracy, płaci składki, podatki, VAT w każdym sklepie, akcyzę w paliwie i dziesiątki innych danin ukrytych w cenach wszystkiego, co kupuje.
Przez całe dorosłe życie państwo wyciąga rękę po część jego pieniędzy.
A potem przychodzi emerytura.
I co robi państwo?
Znowu wyciąga rękę.
Niewiele ponad połowa polskich mężczyzn statystycznie dożywa 75. roku życia. Pomyślcie o tym przez chwilę. Człowiek przez większość życia pracuje i finansuje system, a kiedy wreszcie osiąga wiek, w którym powinien móc spokojnie korzystać z owoców swojej pracy, okazuje się, że czasu wcale nie zostało tak wiele.
I nawet wtedy państwo mówi:
ODDAJ JESZCZE PODATEK.
Jak długo można traktować emeryta jak źródło dochodów budżetu?
Emerytura nie jest nagrodą od państwa. Nie jest prezentem od rządu. Nie jest jałmużną wypłacaną z łaski polityków.
To świadczenie wypracowane przez dziesiątki lat aktywności zawodowej i uczestnictwa w systemie ubezpieczeń społecznych.
Dlatego trzeba powiedzieć jasno:
EMERYTURY POWINNY BYĆ ZWOLNIONE Z PODATKU DOCHODOWEGO. W CAŁOŚCI.
Nie „do jakiegoś limitu”.
Nie „dla wybranych”.
Nie kolejna ulga, formularz i polityczny program z efektowną nazwą.
Zero PIT od emerytury.
Jeżeli ktoś przepracował kilkadziesiąt lat, dokładał się do funkcjonowania państwa i całego systemu, to na końcu swojej zawodowej drogi powinien dostać jedno: święty spokój od fiskusa.
Państwo powinno zastanawiać się, jak sprawić, żeby seniorowi zostało więcej pieniędzy na jedzenie, mieszkanie, leki, podróże i zwyczajne życie.
A nie jak zabrać mu kolejną część świadczenia.
Bo ile razy można sięgać do tej samej kieszeni?
Czterdzieści lat pracy wystarczy. Czterdzieści lat podatków wystarczy.
Emerytura powinna oznaczać bezpieczeństwo, a nie kolejny PIT.
EMERYTURA BEZ PODATKU. To powinien być standard, a nie wyborcza obietnica.
Udostępnij, jeśli uważasz, że człowiek po całym życiu pracy zasługuje na to, aby państwo wreszcie przestało zaglądać mu do portfela.
NOWE POMOSTY W MARINIE ZA PONAD 23 MILIONY ZŁOTYCH. PAMIĘTAJMY: UNIA NIE ROZDAJE WŁASNYCH PIENIĘDZY
