Rafał Ziemkiewicz: „Dociera to do was, barany?” – mocny komentarz o polskich sądach
W najnowszym nagraniu Rafał Ziemkiewicz ostro krytykuje działanie polskiego wymiaru sprawiedliwości. Jego zdaniem, w głośnych sprawach politycznych i gospodarczych coraz częściej dochodzi do umorzeń lub „skręcania” postępowań, a osoby próbujące postawić zarzuty są odsuwane.
Sprawa Nowaka i przykład Giertycha
Na początku nagrania publicysta przypomniał sprawę byłego ministra Sławomira Nowaka, która – według niego – miała zostać „rozmyta”. Wskazał również na przypadek Romana Giertycha. Jak twierdzi Ziemkiewicz, prokurator, która chciała postawić mu zarzuty, została przeniesiona, a jej następca szybko sprawę umorzył. Podobny schemat miał się powtarzać – prokuratorzy wydający decyzje korzystne dla „odpowiednich osób” otrzymywali awanse.
Dlaczego jedni siedzą, a inni nie?
Autor nagrania zauważa, że sympatycy Donalda Tuska pytają, czemu w jednych sprawach zapadają wysokie wyroki, a inne są umarzane. Ziemkiewicz tłumaczy, że sędziowie z mniejszych miast są mniej podatni na naciski i trudniej ich przesunąć lub „szurnąć” w karierze, stąd rozbieżności w orzeczeniach.
Spór o „neosędziów”
W drugiej części nagrania Ziemkiewicz uderza w obecną władzę, która – jak mówi – obsesyjnie walczy z tzw. „neosędziami”. Tymczasem, jak podkreśla, zarówno Trybunał Sprawiedliwości UE, Komisja Wenecka, jak i Komisja Europejska nie kwestionują statusu sędziów nominowanych przez nową KRS. Zdaniem publicysty nie chodzi więc o praworządność, ale o możliwość wpływania na decyzje sądów. W tym kontekście wymienia nazwisko sędziego Waldemara Żurka, który – jak twierdzi – miałby mieć realny wpływ na środowisko sędziowskie.
„Dociera to do was, barany?”
Na zakończenie Ziemkiewicz zadaje pytanie obrońcom „wolnych sądów”, czy widzą, co dzieje się w wymiarze sprawiedliwości, czy też potrzebują kolejnych przykładów – takich jak sprawa Sławomira Nowaka.
Rafał Ziemkiewicz w swoim nagraniu stawia tezę, że polski wymiar sprawiedliwości działa wybiórczo i pod wpływem politycznych nacisków. Uderza zarówno w rząd, jak i w środowisko sędziowskie, wskazując na mechanizmy awansów i umorzeń. Jego ostrzeżenie i prowokacyjne pytanie „Dociera to do was, barany?” ma być skierowane do wszystkich, którzy wierzyli w hasło „wolne sądy”.
