Do naszej redakcji zgłosił się Czytelnik, który zwraca uwagę na problem psa biegającego bez widocznej opieki właściciela po terenie ogrodów działkowych Paprotna w Świnoujściu.
Jak relacjonuje, nie jest to sytuacja jednorazowa.
„Ten pies biega po ogrodach działkowych Paprotna i to nie jest pierwszy raz. Rozgląda się, chodzi po drodze, nie widać przy nim właściciela. Ktoś powie, że jest łagodny i nikomu jeszcze nic nie zrobił. Tylko co będzie, jeżeli któregoś dnia zaatakuje innego psa, dziecko albo osobę dorosłą?” – pyta nasz Czytelnik. –
Na przesłanym do redakcji zdjęciu widać psa stojącego samotnie na drodze. W pobliżu nie widać osoby sprawującej nad nim bezpośrednią kontrolę.
„Nie chcę sprawdzać na własnej skórze, czy pies rzeczywiście jest łagodny”
Czytelnik podkreśla, że zapewnienia o łagodnym charakterze zwierzęcia nie rozwiązują problemu.
„Może rzeczywiście ten pies jest spokojny. Może nigdy nikogo nie ugryzł. Ale ja nie chcę, żeby ten pierwszy raz wydarzył się akurat wtedy, kiedy będę szedł z własnym psem albo kiedy obok będzie przechodziło dziecko.”
I trudno odmówić takiej argumentacji rozsądku.
Osoba spotykająca na swojej drodze obcego psa nie może wiedzieć, jak zwierzę zachowa się w konkretnej sytuacji. Pies może się przestraszyć, poczuć zagrożony, zareagować na inne zwierzę, rowerzystę czy gwałtowny ruch.
Czy musi najpierw dojść do tragedii?
Czytelnik zadaje bardzo konkretne pytanie:
„Czy naprawdę musimy czekać, aż coś się stanie? A jeśli inny pies zostanie zagryziony? A jeśli ktoś zostanie poważnie pogryziony? Wtedy słowo ‘przepraszam’ już niczego nie naprawi.”
To właśnie ten aspekt budzi największy niepokój.
Jeżeli pies regularnie wydostaje się poza teren posesji czy działki, właściciel powinien zadbać o takie zabezpieczenie ogrodzenia i furtki, aby podobne sytuacje nie miały miejsca.
Czytelnik apeluje do właściciela psa
Autor zgłoszenia nie domaga się karania zwierzęcia. Zwraca uwagę przede wszystkim na odpowiedzialność człowieka.
„Pies sam nie jest winny. To właściciel ma obowiązek go dopilnować. Jeżeli ktoś decyduje się na zwierzę, bierze odpowiedzialność również za to, żeby nie stwarzało zagrożenia dla innych.”
Czytelnik apeluje więc do właściciela, aby skutecznie zabezpieczył teren i dopilnował, by pies nie biegał bez nadzoru po drogach i alejkach ogrodów działkowych.
Apel również do Straży Miejskiej
Czytelnik zwraca się również do Straży Miejskiej w Świnoujściu oraz osób odpowiedzialnych za sprawy zwierząt na terenie miasta.
„Jeżeli to się powtarza, ktoś powinien w końcu zareagować. Lepiej zapobiegać, niż później szukać winnych po jakimś nieszczęściu.”
Sprawa nie dotyczy wyłącznie komfortu spacerowiczów. Chodzi o bezpieczeństwo dzieci, seniorów, rowerzystów, innych właścicieli psów, a także samego zwierzęcia, które może wybiec pod samochód albo zgubić się.
Publikujemy apel naszego Czytelnika
Nie przesądzamy, czy pies widoczny na zdjęciu jest agresywny. Samo zdjęcie nie pozwala na taką ocenę.
Problemem pozostaje jednak sytuacja, w której zwierzę ma przebywać poza posesją bez widocznego nadzoru właściciela.
Dlatego publikujemy apel naszego Czytelnika:
dopilnujmy swoich zwierząt, zanim wydarzy się coś, czego później nie będzie można cofnąć.
