Home » Czy Tusk przeprosi niemieckich turystów? Graniczny incydent i podwójne standardy

Czy Tusk przeprosi niemieckich turystów? Graniczny incydent i podwójne standardy

Straż Graniczna nie wpuściła niemieckich turystów do Polski. Czy premier Donald Tusk przeprosi za „niedogodności”?

przez Michał WójcikMichał Wójcik

Straż Graniczna nie wpuściła niemieckich turystów do Polski na świnoujskim przejściu granicznym  . Czy premier Donald Tusk przeprosi za „niedogodności”

W minionych dniach doszło do sytuacji, która wywołała burzę w niemieckich mediach. Grupa niemieckich turystów próbowała przekroczyć granicę z Polską w Świnoujściu – niestety bez wymaganych dokumentów tożsamości. Straż Graniczna, działając zgodnie z obowiązującymi przepisami, odmówiła wjazdu na teren Polski. Teraz niemiecka prasa grzmi, a opinia publiczna za Odrą oczekuje… przeprosin. Czy premier Donald Tusk ulegnie presji i przeprosi turystów zza zachodniej granicy?

Niemcy nie wpuszczeni do Świnoujścia! Straż Graniczna przypomina o obowiązku posiadania dokumentów

Granica to nie fikcja – dokumenty nadal obowiązkowe

Choć Polska i Niemcy są członkami strefy Schengen, nie oznacza to całkowitego zniesienia kontroli granicznych. W sytuacji przywrócenia tymczasowych kontroli – jak ma to miejsce obecnie z inicjatywy Berlina – każda osoba przekraczająca granicę powinna mieć przy sobie ważny dokument tożsamości. Tymczasem niemieccy turyści, najwyraźniej przyzwyczajeni do wolności ruchu, pojawili się na granicy bez dokumentów.

Niemcy nie wpuszczeni do Świnoujścia! Straż Graniczna przypomina o obowiązku posiadania dokumentów

Straż Graniczna działała zgodnie z prawem i nie miała możliwości przepuszczenia osób bez dowodu osobistego czy paszportu. Niemieccy dziennikarze nazwali tę decyzję „skandaliczną” i „antyturystyczną”. Pojawiły się nawet głosy, że polskie władze powinny przeprosić za „niedogodności”. Pytanie brzmi – czy to nie są podwójne standardy?

Kiedy Niemcy kontrolują – to dla bezpieczeństwa. Kiedy Polska – to już skandal?

Nie od dziś wiadomo, że to Niemcy – jako jedni z pierwszych – przywrócili kontrole graniczne wbrew idei swobodnego przepływu w strefie Schengen. Polscy kierowcy, turyści i przedsiębiorcy od miesięcy narzekają na ogromne korki, opóźnienia i szczegółowe kontrole po niemieckiej stronie granicy. Polaków nie tylko się zatrzymuje – nierzadko przeszukuje, legitymuje, a nawet odsyła.

Tymczasem gdy Polska egzekwuje te same zasady i wymaga dokumentów, niemiecka prasa reaguje histerycznie. To sytuacja, która rodzi pytania o równość traktowania obywateli Unii Europejskiej oraz o reakcję polskiego rządu.

Czy Donald Tusk przeprosi niemieckich turystów?

Premier Tusk przeprosi turystów niemieckich za niedogodności – premier polskiego rządu gdy dostanie wytyczne z Niemiec – pierwszy poleci z kwiatami i przeprosinami – tak to widzimy

Polska opinia publiczna oczekuje raczej twardego stanowiska. W sytuacji, gdy polscy obywatele są codziennie kontrolowani i upokarzani na niemieckich przejściach granicznych, gesty przeprosin za egzekwowanie przepisów mogą zostać odebrane jako oznaka słabości i uległości wobec niemieckich interesów.

Niemiecka prasa: „Nie mogli przejść bez dokumentów”. No właśnie – i słusznie!

W całej tej sytuacji warto przypomnieć o podstawowym fakcie – nie można przekraczać granicy bez dokumentu tożsamości. Czy fakt, że są to niemieccy turyści, miałby ich z tego obowiązku zwalniać? Czy obywatele Niemiec mają być traktowani inaczej niż reszta obywateli Unii?

Sprawa ujawnia nie tylko rozdźwięk w podejściu do prawa międzynarodowego, ale także sposób, w jaki Polska jest postrzegana przez część zachodnich elit politycznych i medialnych.

Kto przeprosi polskich kierowców?

Jeśli już mowa o przeprosinach, to może najpierw należałoby zapytać: kto przeprosi polskich kierowców, którzy każdego dnia tracą godziny na niemieckich blokadach? Kto przeprosi polskich pracowników, turystów i przedsiębiorców za regularne szykany na granicach i opóźnienia, które mają realny wpływ na życie i gospodarkę?

You may also like