Jeszcze kilka lat temu mówiło się o wzroście, inwestycjach i rozwoju. Dziś coraz częściej mówi się o rachunkach, długach i strachu przed windykacją. Od dwóch lat w Polsce widać wyraźne załamanie gospodarcze. Drożyzna, wysokie raty kredytów, rosnące koszty życia i brak realnych perspektyw sprawiają, że coraz więcej ludzi wpada w finansową pułapkę. Teraz do tego dochodzi kolejny cios.
Miasto Świnoujście podpisało umowę z Krajowym Rejestrem Długów. To oznacza jedno. Każdy mieszkaniec i każda firma, którzy zalegają z opłatami wobec gminy, mogą zostać wpisani do ogólnopolskiej bazy dłużników. I to już nie są tylko problemy urzędowe. To realne konsekwencje w życiu codziennym.
MASZ ZALEGŁOŚCI. TRACISZ ZDOLNOŚĆ KREDYTOWĄ. ZAMYKAJĄ CI SIĘ DRZWI
Do KRD mogą trafić osoby zalegające z opłatami za użytkowanie wieczyste, przekształcenia, dzierżawy gruntów i inne należności wynikające z umów cywilnoprawnych. Dla wielu mieszkańców to drobne kwoty, które narosły przez trudne miesiące. Dla systemu to już wystarczający powód, by oznaczyć człowieka jako dłużnika.
Wpis w Krajowym Rejestrze Długów oznacza bardzo poważne konsekwencje. Brak kredytu. Problemy z pożyczką. Odmowy przy podpisywaniu umów na telefon, internet czy leasing. W praktyce jedna zaległość wobec miasta może sparaliżować całe finansowe życie.
Banki, instytucje finansowe i firmy usługowe regularnie sprawdzają bazy dłużników. Jeśli ktoś tam trafi, często nawet nie dostaje szansy na wyjaśnienia. System jest bezwzględny.
MIASTU POTRZEBA PIENIĘDZY. MIESZKAŃCOM CORAZ TRUDNIEJ JE DAĆ
Oficjalnie miasto tłumaczy, że nie chodzi o karanie, a jedynie o poprawę ściągalności należności i zwiększenie wpływów do budżetu. Tyle że rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej. Dla wielu rodzin i drobnych przedsiębiorców to kolejny cios w i tak już nadwyrężone finanse.
Koszty życia w Świnoujściu są dziś jednymi z najwyższych w regionie. Drożeją czynsze, media, paliwo, żywność. Coraz więcej ludzi żyje od pierwszego do pierwszego. Coraz więcej osób się zadłuża. I właśnie w tym momencie uruchamia się mechanizm masowych wpisów do rejestru dłużników.
To nie jest walka z cwaniakami, którzy unikają płacenia latami. To uderzenie w zwykłych mieszkańców, którzy po prostu nie wyrabiają finansowo.
ZADŁUŻENIE ZAMIAST ROZWOJU. STRACH ZAMIAST PERSPEKTYW
Świnoujście ma być miastem turystycznym, nowoczesnym, rozwijającym się. Tymczasem coraz więcej mieszkańców mówi wprost: nie widać perspektyw. Zamiast wsparcia pojawiają się kolejne obowiązki i kolejne kary. Zamiast pomocy systemowej jest presja, straszenie i wpisy do rejestrów.
W praktyce wygląda to tak: ktoś spóźni się z opłatą kilka miesięcy, dostaje wezwania, a potem trafia do KRD. Od tego momentu spirala się zamyka. Bez kredytu nie da się wyjść z zadłużenia. Bez zdolności finansowej nie da się stanąć na nogi. Człowiek wpada w mechanizm, z którego bardzo trudno się wydostać.
Mini rusztowanie do domu – praktyczne rozwiązanie do prac w budynku i na posesji
CZY TO JESZCZE ZARZĄDZANIE, CZY JUŻ ŚCIĄGANIE ZA WSZELKĄ CENĘ
Władze miasta podkreślają, że celem jest poprawa terminowości wpłat i realizacja inwestycji. Tyle że inwestycje nie mogą być budowane na strachu mieszkańców. Budżet nie powinien być łatany kosztem ludzi, którzy już dziś walczą o przetrwanie.
Bo prawda jest brutalna. Od dwóch lat bieda realnie zagląda do domów. Coraz więcej osób bierze chwilówki. Coraz więcej ludzi ratuje się kredytem, pożyczką, kartą kredytową. A teraz ci sami ludzie mogą zostać publicznie oznaczeni jako dłużnicy.
TO NIE JEST STATYSTYKA. TO SĄ PRAWDZIWI LUDZIE
Za każdym wpisem do KRD stoi konkretna historia. Emerytka, która nie dała rady zapłacić przekształcenia. Rodzina, której raty kredytu wzrosły dwukrotnie. Przedsiębiorca, który po sezonie został z długami i pustą kasą. To nie są oszuści. To są ofiary kryzysu, który trwa już drugi rok.
I zamiast realnych programów wsparcia mamy kolejny bat.
- Dramat w świnoujskim szpitalu
- Świnoujście. Przestańcie robić prostytutkę z logiki. Co próbuje przykryć propaganda
- Najdroższe święta od lat. Bieda pod choinką, kredyt na karpia
