Mieszkańca Świnoujścia wyprowadzili z samolotu z „podwiniętą kitą”

Wyjazd na wakacje to błogi czas relaksu – gorzej jednak kiedy niektórzy turyści jeszcze przed odlotem samolotu pozwalają sobie na zbyt mocne trunki.

Mieszkaniec Świnoujścia w grupie znajomych zażartował sobie w samolocie, że ma bombę.

W kilka chwil na pokładzie samolotu zjawili się funkcjonariusze Straży Granicznej i wyprowadzili „żartownisia”

Pilot nie pozwolił „śmieszkowi” na powrót do samolotu – mężczyznę ukarano mandatem w wysokości 500 złotych – jego partnerka na własną prośbę również opuściła pokład samolotu.

Dowcipniś dobrze się bawił do czasu gdy na pokład weszli funkcjonariusze SG – wówczas podwinął kitę i cichutko – grzeczniutko opuścił samolot  eskortowany przez funkcjonariuszy.

Bagaż podróżny żartownisia przeszukano – bomby nie znaleziono – samolot odleciał z 30 minutowym opóźnieniem  

Idiotów nie sieją – chciał napaść na stacje benzynową