Nadała bagaż i powiedziała, że jest w nim bomba

41-letnia mieszkanka województwa pomorskiego zamierzająca 2 września odlecieć z gdańskiego lotniska do Norwegii, podczas odprawy bagażowo-biletowej powiedziała, że w swojej torbie ma bombę. Natychmiast interweniowała Straż Graniczna.

Pracownicy lotniska wezwali funkcjonariuszy po tym, jak usłyszeli od kobiety, że w jej bagażu jest bomba. Pirotechnicy Straży Granicznej dokładnie przeszukali rzeczy 41-latki, nie znaleźli w nich żadnych materiałów niebezpiecznych. Strażnicy graniczni ukarali podróżną pięciusetzłotowym mandatem.

Straż Graniczna