Premier leci do Szczecina. Marszałek pyta: czy są pieniądze dla lotniska?

Do Portu Lotniczego Szczecin – Goleniów ma dziś przylecieć delegacja rządowa z premierem Mateuszem Morawickim. Marszałek Olgierd Geblewicz pyta: czy są pieniądze dla lotniska?

– Cieszę się, że polski premier ląduje w Goleniowie. Pragnę publicznie zadać pytanie: czy przywozi obiecane pieniądze dla lotniska, bez których port nie będzie mógł dalej funkcjonować? Od 3 miesięcy nie lądował tu żaden samolot poza jednostkami rządowymi i służbami. Mamy prawo oczekiwać zainteresowania i konkretnego wsparcia ze strony rządu – komentuje marszałek Olgierd Geblewicz.

W maju marszałek apelował do premiera Mateusza Morawieckiego o natychmiastowe działania w zakresie realnego wsparcia dla regionalnych portów lotniczych oraz o zwrot kosztów wynikających z funkcjonowania lotniska i obowiązku użyteczności publicznej.

– Obecnie lotnisko, które zawsze miało trudną sytuację, znajduje się na granicy upadłości. Dla Pomorza Zachodniego upadłość portu lotniczego oznacza odcięcie od reszty Polski – alarmuje Olgierd Geblewicz.

Jeszcze na początku marca, rząd w związku z walką z COVID-19 nałożył na lotniska w Polsce dodatkowe, kosztowne obowiązki, a 15 marca porty lotnicze pozbawiono możliwości komercyjnego funkcjonowania i zarabiania. Koszty jednak wciąż ponoszono, gdyż konieczne było zachowanie pełnej gotowości użytku publicznego. W tym okresie na lotnisku przeprowadzono około 400 operacji lotniczych na rzecz Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, Lasów Państwowych, wojska i policji. W trakcie 3 miesięcy suma wydatków przekroczyła 3,5 mln zł i grozi upadłością przedsiębiorstwa. Przypomnijmy, w Porcie Lotniczym Szczecin – Goleniów jest zatrudnionych 129 osób.

Biuro Prasowe
Urząd Marszałkowski Województwa Zachodniopomorskiego