XXI FESTIWAL ŚWINOUJSKICH WIECZORÓW ORGANOWYCH
BARWY MUZYKI ORGANOWEJ I FLETOWEJ

W kolejnym festiwalowym koncercie (16.08) wystąpili; znany świnoujskiej publiczności wybitny organista i improwizator Tomasz Adam NOWAK oraz szczecińskie rodzinne trio fletowe CON PASIONE Bartosz, Elżbieta i Weronika GŁOWACCY (po raz pierwszy w festiwalu).

Muzyczny wieczór rozpoczął maestro T.A. Nowak Fantazją koncertową F-moll, op.1 Augusta FREYERA – niemieckiego kompozytora XIX w. Potężny, wirtuozowski wstęp utworu, z niesamowicie wykonanym „solo” w pedale, (co podziwiano na telebimie), wyciszającą częścią środkową, przepięknie zarejestrowaną i narastającym w brzmieniu finałem zapowiadało, że fani mistrza nie zawiodą się. Fenomenalna technika gry, wirtuozeria i znakomita rejestracja organów dała przekrój możliwości świnoujskiego instrumentu.
Po tym utworze aura wieczoru zmieniła się, bo przed publicznością stanęła trójka flecistów ; Elżbieta Podleśny Głowacka, Bartosz Głowacki i Weronika Głowacka i zagrali piękną, melodyjną Sonatę triową D-dur Johanna J. QUANTZA. Po niej Wariacje n.t.. melodii szwedzkiej Fridricha KUHLAU fantastycznie zagrała 17-letnia Weronika Głowacka i nic dziwnego, że grę młodziutkiej, utalentowanej flecistki nagrodzono owacyjnymi brawami.
I znów podziwiano grę organową T. A. Nowaka w Introdukcji i fudze z 2-go Koncertu organowego A-dur, op.56/2 F. NOWOWIEJSKIEGO. Muzyka w brzmieniu nowoczesna, trochę trudna w odbiorze, znakomicie zagrana, pełna świetnej techniki gry.

Ulubionym instrumentem Josefa B. de BOISMORTIER’a – francuskiego kompozytora przełomu XVII i XVIII wieku – był flet. Trio CON PASIONE włączyło do programu koncertu trzyczęściową III Sonatę triową e-moll; liryczne Andante, radosne Presto, tęskne, melancholijne Adagio, z jakby rozmową trzech fletów, zakończone radosnym Allegro. Słuchając tego utworu czuło się radość grania flecistów.

W roku Stanisława MONIUSZKI w koncercie nie zabrakło muzyki tego polskiego, narodowego kompozytora. Tomasz A. NOWAK – mistrz improwizacji organowej- fenomenalnie, wręcz brawurowo wykonał improwizację na tematy utworów St. Moniuszki (w 200 rocznicę urodzin kompozytora). Publiczność na pewno rozpoznała fragmenty z opery „Straszny Dwór”, a część „zegarowa” dała wrażenie ponurej nocy , pełnej szumu duchów – oddanie tego nastroju „strachu” w grze organowej było genialne, a gdy „nastał” dzień usłyszeliśmy delikatny „śpiew” w Prząśniczce. Improwizację zakończył porywający mazur, pełen wigoru i radości. Owacyjne brawa trwały, trwały…
I nie był to ostatni utwór muzycznego wieczoru, bo koncert kończyła muzyka Severio MERCADANTE. Szczecińskie Trio CON PASIONE przepięknie zagrało Serenadę I tego włoskiego kompozytora. Prawdziwie neapolitańska, włoska, piękna muzyka na koniec wieczoru, jakże barwnego w brzmieniu i znakomicie zagranego koncertu, zakończonego owacyjnymi brawami na stojąco.

Tekst. MP, foto JP