Jak informują służby prasowe Prezydenta Żmurkiewicza nie są przewidziane żadne zmiany na przeprawie promowej „Bielik”:

Nowe zasady, które obowiązują, dają uprawnienia do korzystania z miejskiej przeprawy promowej, obsługiwanej przez promy Bielik, w weekendy, już tylko mieszkańcom Świnoujścia, oraz osobom, które na wyspie Uznam posiadają nieruchomości lub są zatrudnione, na czas nieokreślony, w zlokalizowanych tam zakładach pracy.

Nie mają prawa do korzystania w weekendy, z przeprawy Warszów, jak to było w latach poprzednich, pojazdy spoza Świnoujścia. W swych założeniach miało to i powoduje skrócenie czasu oczekiwania na prom miejski. W okresie wakacyjnym, kursowały nie tylko trzy promy typu Karsibór, ale także, szczególnie w weekendy, trzy Bieliki.

Te dodatkowe kursy kosztować będą miasto około pół miliona złotych.

Oczywiście Dyrekcja Żeglugi Świnoujskiej – w miarę możliwości – uczyni wszystko, aby rozładować kolejki na prom poprzez – czy to wprowadzenia kursów wahadłowych czy też kolejnego promu. Ale jak każdy zakład pracy musi się również liczyć z kosztami utrzymania przepraw.

Subwencja rządowa na utrzymanie przepraw promowych utrzymuje na niezmienionym od 2008 roku poziomie 22 milionów złotych. W tym roku dotacja również nie uległa zmianie. Powoduje to, że Miasto jest zmuszone z własnego budżetu dopłacać znaczne środki finansowe, aby przeprawy mogły funkcjonować sprawnie. Należy podkreślić, że oczekiwania użytkowników przepraw rosną wskutek ogólnego wzrostu natężenia ruchu samochodowego, spowodowanego chociażby wzrostem popularności Świnoujścia. Według szacunków Żeglugi Świnoujskiej, środki niezbędne do utrzymania obu przepraw na poziomie zadowalającym mieszkańców i gości Miasta oscylują wokół kwoty 31 – 32 milionów złotych.

Niestety, również dotacja na remont kolejnego z Karsiborów była o 2 miliony niższa od wnioskowanej.