W sobotnie popołudnie świnoujski UKS podejmował drużynę „Pioniera” Żarnowo. Był to kolejny sprawdzian podopiecznych Michała Stelmaszczyka.

Początek spotkania to bezustanny pressing drużyny UKS-u, w , którą jakby wstąpił nowy duch, piłkarze gości ograniczali sie tylko do wybijania piłki, i jak się okazało taktyka nakreślona przez trenera przyniosła bardzo szybko efekt, w 4 minucie po kapitalnym podaniu z głębi pola Kamil Radaczyński wygrał walkę o pozycje, i pięknym technicznych strzałem dał prowadzenie graczom Prawo. Szybko strzelona bramka nie uśpiła poczynań zawodników ze Świnoujścia, którzy zaciekle atakowali, goście długimi zagraniami próbowali przedostać się na połowę gospodarzy, jednak dobrze funkcjonująca w tym meczu obrona nie dała się zaskoczyć. Zawodnicy Prawo walczyli o każdy skrawek boiska, podwajając i potrajając próbujących utrzymać się momentami przy piłce gości. W 35 min Gerard Białek minął dwóch zawodników gości i oddając strzał w kierunku bramki, piłka uderzona płasko przeleciała pod ręką bramkarza gości, do piłki dopadł aktywny Radaczyński, który strzelił do pustej bramki…. i zaczął się koszmar Prawo. Sędzia dopatrzył się faulu na zawodniku gości, na domiar złego, sędzia wyrzucił z boiska bramkarza gospodarzy za niepotrzebne uwagi. W bramce osłabionych gospodarzy stanął Piotr Sulkowski jak później się okazało został bohaterem swojej drużyny. Pierwsza polowa zakończyła się prowadzeniem UKS-u 1-0.Druga połowa zaczęła się od ataków gości, jednak gospodarze bronili się bezbłędnie i groźnie kontratakowali. Po jednej takiej akcji gospodarze wywalczyli rzut wolny w bocznej strefie boiska, kapitalna wrzutka Krystiana Waliszewskiego, na głowę Tomasza Matyszewskiego, który znalazł się w polu karnym i pewnym strzałem pokonał bramkarza gości. Znaczny udział przy bramce miał Marcina Żmudzińskiego, który umiejętnie odciągał obrońców „Pioniera”.

Z każdą widoczne było zmęczenie grających w „dziesiątkę” zawodników ze Świnoujścia. Akcje grających w przewadze gości były coraz groźniejsze, ”Prawobrzeże” co jakiś czas groźnie kontratakowało jednak nie udało się wykorzystać wybornych okazji…. co szybko sie zemściło, w 70 minucie. UKS-iacy nie zablokowali uderzenia z 20 metrów zawodnika gości piłka po rykoszecie zmyliła „bramkarza” gospodarzy i goście złapali kontakt i drugi oddech, zaciekle atakowali, i ich starania przyniosły efekt w 78 minucie doprowadzając do remisu 2:2. Jednak w oczach prawobrzeżan pojawiła sie sportowa złość, obrońcy wybijali piłki zmierzające do bramki, kapitalnie na przedpolu grał Sulkowski. Świnoujścianie nie chcieli znowu przegrać… i to oni wyprowadzili zabójczy cios. W 85 minucie faulowany Gerard Białek, sam postanowił wymierzyć sprawiedliwość, uderzył technicznie nad murem piłką zmierzała w samo okienko bramki, jednak bramkarz gości sparował piłkę na poprzeczkę, i znów dala o sobie znać determinacja podopiecznych Michał Stelmaszczyka, którzy poszli za akcja do samego końca. Najprzytomniej w polu karnym zachował sie Wojciech Polak, który z bliskiej odległości dal prowadzenie i jak sie później okazało pierwsze cenne zwycięstwo UKS-owi. W końcówce spotkania zawodników gospodarzy łapały skurcze, jednak były to naturalne symptomy heroicznej walki i postawy. Po zakończeniu spotkania zapanowała olbrzymia radość…. oby ta radość towarzyszyła naszym zawodnikom już do końca rundy…..Kolejny mecz to wyjazd do Prusinowa, gdzie zmotywowani zawodnicy będą chcieli powiększyć swój dorobek punktowy. Powodzenia

Sponsor Główny- Polskie LNG S.A.

Sponsorzy- Terminal Promowy Świnoujście Sp. z o.o., Langart Dariusz Dendor.


Świnoujście w  sieci - Obserwuj nas w Google News