|
O pracy oddziału wewnętrznego w nowym wyremontowanym szpitalu rozmawiamy z jego ordynatorem, dr. Wiesławem Sarapakiem.
NOWY WYSPIARZ: Jak ocenia Pan zmiany, które nastąpiły po przeprowadzce oddziału do nowego budynku szpitala? dr WIESŁAW SARAPAK: Bardzo pozytywnie. Jedną z najważniejszych zalet nowej lokalizacji jest fakt, że w końcu wszystkie oddziały i pracownie diagnostyczne szpitala znajdują się w jednym miejscu, co znacznie ułatwia nam pracę i skraca czas wykonania niektórych badań i pozwala na zacieśnienie współpracy między poszczególnymi blokami. Poza tym nowy szpital to nie tylko nowe mury, ale przede wszystkim nowy sprzęt. Oddział wewnętrzny wzbogacił się o wiele usprawniających naszą pracę urządzeń. Mam tu na myśli w głównej mierze nowoczesną, w pełni wyposażoną i monitorowaną przez całą dobę, salę do intensywnego nadzoru kardiologicznego. Trafiają tam pacjenci z ostrymi zawałami serca, niewydolnością układu krążenia czy zaburzeniami rytmu serca. Dzięki nowoczesnej aparaturze mogą oni być monitorowani przez całą dobę. Ponadto oddział zyskał wiele innych urządzeń typu: defibrylator, aparaty EKG, nowe pompy infuzyjne, nowe aparaty rentgenowskie, USG. Mógłbym długo wymieniać. Pozytywne zmiany dotknęły także naszych pacjentów. Mniejsze sale z osobnymi łazienkami, nowymi wygodnymi łóżkami na pewno wpływają na lepsze samopoczucie chorych.
Jakie zmiany powinny być jeszcze wprowadzone? Czego, według Pana, nadal brakuje? Sądzę, że na razie nie mamy na co narzekać. Jako oddział radzimy sobie dobrze. Wszystkich pacjentów, którzy wymagają hospitalizacji na oddziale wewnętrznym, przyjmujemy na bieżąco. Póki co, 38 łóżek, którymi dysponujemy i stan liczebny lekarzy na oddziale całkowicie wystarcza na warunki naszego miasta. Co do rzeczy innych... na pewno przydałby się w szpitalu zintegrowany system informatyczny, który ułatwiłby pracę lekarzom poszczególnych oddziałów i pracowni. Z tego, co wiem, sprawa jest w toku, toteż mam nadzieję, że już wkrótce taki system zacznie funkcjonować. Chciałbym ponadto, żebyśmy mogli przeprowadzać na naszym oddziale biopsje narządów. Chociaż nie robi się ich zbyt często - taka możliwość byłaby naprawdę mile widziana. Nie mamy jednak specjalisty, który by je na miejscu wykonywał. Wiele osób wskazuje również na brak tomografu komputerowego. Jako lekarz uważam, że urządzenie to jest nam bardzo potrzebne, ale jednocześnie zdaję sobie sprawę, jak kosztowne byłoby dla szpitala utrzymanie zarówno tego sprzętu, jak i obsługującej go kadry. W moim odczuciu najbardziej bezpiecznym wyjściem z sytuacji byłoby wydzierżawienie tomografu. Mam nadzieję, że już wkrótce dyrekcja przyjrzy się tej propozycji bliżej i ją rozważy.
Ilu pacjentów dziennie trafia na oddział? Czy ilość łóżek jest wystarczająca? W ramach oddziału dysponujemy 38 łóżkami. Dodatkowe 3 łóżka znajdujące się w izbie przyjęć, służą do krótkotrwałej, najwyżej 24-godzinnej obserwacji. Czy oddział jest wystarczający? I tak, i nie. Przede wszystkim należy zdać sobie sprawę z faktu, że przeważająca część wszystkich pacjentów szpitala to chorzy wymagający leczenia na oddziale wewnętrznym. To właśnie do nas trafia najwięcej pacjentów, w większości przypadków ze schorzeniami układu krążenia. Społeczeństwo się starzeje, z roku na rok rośnie liczba osób, które cierpią na schorzenia układu krążenia, wzrasta też liczba chorych hospitalizowanych na naszym oddziale. Jak wspomniałem, na razie jesteśmy w stanie przyjąć każdego, kto kwalifikuje się do opieki szpitalnej. Wymaga to jednak z naszej strony wiele wysiłku organizacyjnego. Dlatego decyzja o zwiększeniu ilości łóżek na oddziale wewnętrznym, będzie krokiem racjonalnym. Wszystko wskazuje bowiem na to, że liczba pacjentów nie tylko nie zmaleje, ale wzrośnie. Ludzie żyją coraz dłużej, a jak wiadomo, organizm starszego człowieka nie jest już tak odporny na jednostki chorobowe, jak osób młodych.
Ilu lekarzy czuwa nad pacjentami? Poza mną, w pełnym wymiarze godzin zatrudnionych jest pięciu. Oprócz tego dodatkowe dyżury pełni u nas około ośmiu lekarzy kontraktowych. Co dzień na oddziale pracuje więc sześciu lekarzy specjalistów. Popołudniu, wieczorem i w nocy opiekę nad chorymi sprawuje dwóch lekarzy dyżurnych, którzy są na oddziale 16 godzin. Nasi pacjenci mogą zatem czuć się bezpiecznie.
Jak układa się współpraca z nową dyrekcją? Bardzo dobrze. Mam wrażenie, że w końcu dyrektor rozumie potrzeby szpitala i jego personelu. Poza tym ma ogromne doświadczenie w zakresie kierowania tego typu placówką, dlatego ufam, że odtąd szpital będzie się rozwijał i wychodził naprzeciw potrzebom miasta. Osobiście widzę dobre prognozy na przyszłość. Oby tak dalej. /rozmawiała Katarzyna Najderek/
|