Mieszko - wystrój - zobacz zdjęcia »   Zobacz jak wyglądał wystrój sali podczas studniówki w Mieszku     Narkotyki ukryli pod deską rozdzielczą »     Świnoujscy policjanci zatrzymali dwóch mieszkańców Międzyzdrojów. 35 gramów marihuany ukryli w samochodzie. Za posiadanie środków odurzających grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności.   Około 21.40 na rondzie w Łunowie policjanci zatrzymali do kontroli Opla Astrę. W trakcie czynności zauważyli duże zdenerwowanie kierowcy i dwójki pasażerów. Dokonali szczegółowego przeglądu pojazdu. I nie mylili si... Skandaliczny sposób dostarczania korespondencji przez firmę InPOST - ... »     W dniu dzisiejszym otrzymaliśmy informację wraz ze zdjęciami prezentującymi skandaliczny sposób dostarczania korespondencji przez  firmę InPOST   Internauta w swojej informacji pisze: "Tak w Świnoujściu dostarcza przesyłki pocztowe firma InPOST wieszając je na klamce drzwi wejściowych do bloku. Przesyłka do kilku lokatorów na jednej gumce recepturce. Listy pocztowe traktuje jak gazetki reklamowe. Wyciągi z banku, czy telefoni... Przed wyjazdem odśnież samochód »     Kierowco pamiętaj aby przed wyjazdem samochód z parkingu prawidłowo go odśnieżyć  z szyb, dachu i maski samochodu należy usunąć śnieg który może ograniczać widoczność lub stanowić niebezpieczeństwo dla innych uczestników ruchu.   Za źle przygotowany do ruchu pojazd możemy zostać ukarani mandatem karnym   USTAWA z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym Art. 66. 1. Pojazd uczestniczący w ruchu ma być tak ... Zima w obiektywie – dużo zdjęć – NOWE ZDJĘCIA »       Zrobiłeś zdjęcie zimy – chcesz podzielić się nim z innymi prześlij je do naszej redakcji   Dziś prezentujemy zdjęcia przesłane przez internautów na nasz adres info@e-swinoujscie.pl     Foto:  Arkadiusza Żyła, Tomasz Ambroszczyk,  Lecter, Palmer     Widziałeś coś ciekawego - zrobiłeś zdjęcie lub film prześlij do nas na nasz e-mail info@e-swinoujscie.pl sms - mms - ...

www.eswinoujscie.pl

Świnoujście w sieci - Twoje źródło informacji

Lubię to :)

Mapa Świnoujścia

Twoje info

Ogląda nas

0 osób i 529 gości online

Kamera na plaży

Przekaż dalej

Facebook Twitter Delicious 

Lotto - wyniki

Duży Lotek
2012-02-04
7 16 38 41 46 49

Multi Multi
2012-02-04 14:00
1 5 9 11 15 26 27 28 34 38
48 50 56 62 67 70 71 74 76 77
Plus 38

Multi Multi
2012-02-04 22:15
3 5 7 15 16 18 26 39 43 47
48 49 50 56 57 61 69 71 78 80
Plus 78

Twój Szczęśliwy Numerek

  

Express Lotek
2012-02-04
13 15 18 27 36

Zakłady Specjalne


Kamera on-line

Reklama

Reklama


 


logowanie



roś
{yoogallery src=[/images/stories/fotorepotraz/pikieta] width=[75]}
 
 
 
Foto. Daniel SZYSZ
 
 
 
 


JAN ROŚ Z PRAWNUCZKIEM KUBUSIEM. - To zdjęcie wiele znaczy dla nas wszystkich: ostatnie święta, niezapowiadające tragedii, ostatnie dzielenie się opłatkiem... Ten najmłodszy i ten najstarszy w rodzinie... Mamy nadzieję, że Jakub Jan będzie miał te cechy, co Jan. Na zawsze w naszych sercach... - napisała w liście do naszej redakcji Karolina Siedlewska, wnuczka ŚP Jana Rosia.
 
W poniedziałek, 2 lutego, minął miesiąc od tragicznej śmierci Pana Rosia, lubianego przez sąsiadów i znajomych mieszkańca kamienicy przy ulicy Hołdu Pruskiego, wzorowego męża, ojca, dziadka, pradziadka, godnego poważania obywatela, który zmarł nie odzyskawszy przytomności po tym, jak 30 grudnia zrzucił go ze schodów znajomy rodziny Małgorzaty Kruszniak – bliskiej współpracownicy radnego Stanisława Huszczy i burmistrza Wolina Eugeniusza Jasiewicza. Mężczyzna awanturował się na klatce schodowej, nie dając spać Kubusiowi – małemu prawnuczkowi Pana Jana. Jan Roś zginął, bo upomniał się o spokój, ale także (a raczej przede wszystkim) dlatego, że patologiczna rodzina Małgorzaty Kruszniak od lat cieszy się wsparciem Janusza Żmurkiewicza i koalicyjnych radnych. Śledztwo w sprawie śmierci ŚP Jana Rosia prowadzi świnoujska prokuratura. 
 
/H/


 


JAN ROŚ Z PRAWNUCZKIEM KUBUSIEM. - To zdjęcie wiele znaczy dla nas wszystkich: ostatnie święta, niezapowiadające tragedii, ostatnie dzielenie się opłatkiem... Ten najmłodszy i ten najstarszy w rodzinie... Mamy nadzieję, że Jakub Jan będzie miał te cechy, co Jan. Na zawsze w naszych sercach... - napisała w liście do naszej redakcji Karolina Siedlewska, wnuczka ŚP Jana Rosia.
 
W poniedziałek, 2 lutego, minął miesiąc od tragicznej śmierci Pana Rosia, lubianego przez sąsiadów i znajomych mieszkańca kamienicy przy ulicy Hołdu Pruskiego, wzorowego męża, ojca, dziadka, pradziadka, godnego poważania obywatela, który zmarł nie odzyskawszy przytomności po tym, jak 30 grudnia zrzucił go ze schodów znajomy rodziny Małgorzaty Kruszniak – bliskiej współpracownicy radnego Stanisława Huszczy i burmistrza Wolina Eugeniusza Jasiewicza. Mężczyzna awanturował się na klatce schodowej, nie dając spać Kubusiowi – małemu prawnuczkowi Pana Jana. Jan Roś zginął, bo upomniał się o spokój, ale także (a raczej przede wszystkim) dlatego, że patologiczna rodzina Małgorzaty Kruszniak od lat cieszy się wsparciem Janusza Żmurkiewicza i koalicyjnych radnych. Śledztwo w sprawie śmierci ŚP Jana Rosia prowadzi świnoujska prokuratura. 
 
/H/


 


JAN ROŚ Z PRAWNUCZKIEM KUBUSIEM. - To zdjęcie wiele znaczy dla nas wszystkich: ostatnie święta, niezapowiadające tragedii, ostatnie dzielenie się opłatkiem... Ten najmłodszy i ten najstarszy w rodzinie... Mamy nadzieję, że Jakub Jan będzie miał te cechy, co Jan. Na zawsze w naszych sercach... - napisała w liście do naszej redakcji Karolina Siedlewska, wnuczka ŚP Jana Rosia.
 
W poniedziałek, 2 lutego, minął miesiąc od tragicznej śmierci Pana Rosia, lubianego przez sąsiadów i znajomych mieszkańca kamienicy przy ulicy Hołdu Pruskiego, wzorowego męża, ojca, dziadka, pradziadka, godnego poważania obywatela, który zmarł nie odzyskawszy przytomności po tym, jak 30 grudnia zrzucił go ze schodów znajomy rodziny Małgorzaty Kruszniak – bliskiej współpracownicy radnego Stanisława Huszczy i burmistrza Wolina Eugeniusza Jasiewicza. Mężczyzna awanturował się na klatce schodowej, nie dając spać Kubusiowi – małemu prawnuczkowi Pana Jana. Jan Roś zginął, bo upomniał się o spokój, ale także (a raczej przede wszystkim) dlatego, że patologiczna rodzina Małgorzaty Kruszniak od lat cieszy się wsparciem Janusza Żmurkiewicza i koalicyjnych radnych. Śledztwo w sprawie śmierci ŚP Jana Rosia prowadzi świnoujska prokuratura. 
 
/H/


 

Mieszkańcy Hołdu Pruskiego nie mogli uwierzyć własnym oczom, gdy wczoraj po południu widzieli spacerującego po ich ulicy Stanisława Z - jest on podejrzany o zabójstwo Jana Rosia.

Mój mąż nie żyje a ten bandyta chodzi po mojej ulicy - mówi naszemu reporterowi zrozpaczona małżonka zamordowanego - jak to możliwe - dostałam dzisiaj pismo z prokuratury, że sprawca śmierci mojego męża wychodzi na wolność i za murami więzienia będzie czekał na proces.

Prokuratorzy twierdzą, że sprawca przyznał się do winy i chce poddać się dobrowolnie karze - wyrok zapadnie najprawdopodobniej po jednej rozprawie.
 
Teraz zastosowano dozór policyjny - Stanisław Z ma codziennie zgłaszać się na komisariat policji, oraz ma zakaz zbliżania się do rodziny Jana Rosia.

Zostanie również zmieniony zarzut - Stanisław Z będzie oskarżony o nieumyślne spowodowane śmierć grozi mu od jednego roku do lat 8 pozbawienia wolności - w areszcie śledczym przebywał dwa miesiące.   
 
Mieszkańcy Hołdu twierdzą, że to kpina z prawa i zmowa, a co będzie jak on wyjedzie do Angli, gdzie ma rodzinę, kto go będzie szukał - prokuratorzy zapewniają, że wówczas wystawią list gończy -  wdowa po zamordowanym nie może zrozumieć decyzji o wypuszczeniu podejrzanego
 

Na sesji Rady Miejskiej w Wolinie przybyło grono przeciwników Małgorzaty Kruszniak, pełnomocniczki ds. społecznych i sekretarki radnego Stanisława Huszczy ze Świnoujścia. Z drugiej strony nie zabrakło także zagorzałych sympatyków tej pani. Wbrew zapowiedziom na sesji nie pojawiła się za to sama Małgorzata Kruszniak.

Jakie wykształcenie ma pani Kruszniak? Jakich porad prawnych udziela? Dlaczego na tym stanowisku nie została zatrudniona osoba z Wolina, tylko ze Świnoujścia? Gdzie są faktury za zakupione dary? Te i inne pytania zadawali radni burmistrzowi Wolina Eugeniuszowi Jasiewiczowi. Ten odpierał różne zarzuty sugerujące nieuczciwość swoją i swojej pracownicy. Wiele pytań pozostało jednak bez odpowiedzi, ewentualnie odpowiedzi burmistrz udzielał dość pokrętnie.
- Jest wiele wykształconych osób w gminie Wolin, które mogłyby wykonywać pracę Małgorzaty Kruszniak za mniejsze pieniądze - stwierdziła przewodnicząca rady Ewa Halicka. 
Radni przegłosowali wniosek o tym, żeby burmistrz powołał na to stanowisko kogoś z kwalifikacjami.

Zawiedzeni sesją byli mieszkańcy Świnoujścia i Wolina, którzy chcieli się dowiedzieć od samej Małgorzaty Kruszniak jakie ma ona wykształcenie, przygotowanie do zawodu, który wykonuje i jak wygląda jej działalność.

- To skandal, że nie przyszła. Dlaczego burmistrz Wolina w ogóle powoływał ją na to stanowisko? Przecież ona nie ma kwalifikacji. - mówili.
 
- A czy to ważne jakie ma wykształcenie? Prezydent Kwaśniewski też kłamał w sprawie swojego wykształcenie i było dobrze - wypalił jeden z wielbicieli Małgorzaty Kruszniak.

e-swinoujscie

 

 

W związku z dramatem ulicy Hołdu Pruskiego, na piątek, 9 stycznia, godzina 17.00, sześciu  radnych:  Rafał Pusz, Irena Kurszewska, Henryk Fąfara, Marcin Mireński, Stanisław Możejko, Edward Zając

zwołuje  sesję nadzwyczajną z następującym porządkiem obrad:

 

1.Informacja Prezydenta Miasta i Komendanta Miejskiego Policji o stanie bezpieczeństwa w mieście,            w świetle śmiertelnego zdarzenia z dnia 30.12.2008r na ul. Hołdu Pruskiego.

2.Pytania radnych i dyskusja.

3.Przyjęcie przez Radę uchwały - apelu skierowanego do Prezydenta Miasta o podjęcie pilnych działań, w celu wyeksmitowania rodziny zamieszkującej przy ul. Hołdu Pruskiego 10b/15.

4.Podjęcie uchwały o skierowaniu do Komisji Rewizyjnej Rady Miasta zbadania celowości i zgodności z prawem dofinansowywania z budżetu miasta działalności charytatywnej prowadzonej przez radnego Stanisława Huszczę.

Sesja odbędzie się w sali nr 1 Urzędu Miasta. Wstęp wolny.

S.M.

 

UCHWAŁA NR /2009

RADY MIASTA ŚWINOUJŚCIA z dnia 09.01 2009 roku

w sprawie apelu o podjęcie pilnych działań przez Prezydenta Miasta, w cela eksmisji lokatorów, stwarzających zagrożenie dla sąsiadów.

Na podstawie art. 18 ust. 1 w związku z art. 7 ust. 1 pkt 14 ustawy z dnia 8 marca 1990r o samorządzie gminnym (Dz.U. z 2001r Nr 142,poz.l591 z późn. zmianami) Rada Miasta uchwala, co następuje:

§ 1. l.Przyjmuje apel do Prezydenta Miasta w sprawie podjęcia pilnych działań i poinformowania o nich Rady Miasta w terminie 14 dni, a mających na celu eksmisję lokatorów zamieszkałych przy ulicy Hołdu Pruskiego 10b/15. 2. Apel stanowi załącznik do uchwały.

§ 2. Zobowiązuje się Przewodniczącego Rady Miasta Świnoujścia do przekazania apelu Prezydentowi Miasta Świnoujścia oraz niezwłocznego przekazania Radnym Rady Miasta odpowiedzi Prezydenta o działaniach Prezydenta w tej sprawie, w terminie określonym niniejszą uchwałą. 

§ 3. Uchwała wchodzi w życie z dniem podjęcia.

Przewodniczący Rady Miasta Zbigniew Pomieczyński

 

Załącznik do Uchwały Nr Rady miasta Świnoujścia zdniaO9.01.20O9r

APEL RADY MIASTA ŚWINOUJŚCIA DO PREZYDENTA MIASTA ŚWINOUJŚCIA

Rada Miasta Świnoujścia wnosi o podjęcie pilnych działań w celu wyeksmitowania

patologicznej rodziny zamieszkującej w lokalu gminnym przy ul. Hołdu Pruskiego

10b/15. Tylko eksmisja całej rodziny daje innym mieszkańcom gwarancję spokoju.

Mieszkańcy tej  ulicy zgłaszali Prezydentowi  Miasta /na piśmie/  i  informowali wielokrotnie Radnych Rady Miasta o problemach wynikających z faktu zachowań powyższych lokatorów - codzienne interwencje policji w związku z zakłócaniem spokoju, patologią, dewastowaniem mienia, groźbami kierowanymi do mieszkańców interweniujących w związku z tymi zdarzeniami.

Niestety Prezydent Miasta, do którego kompetencji należy załatwienie tej sprawy nie podjął żadnych czynności.

Od dnia 30.12.2008r sprawy potoczyły się tragicznie, został zabity sąsiad tej rodziny,ponieważ odważył się zwrócić uwagę awanturującym się synom tej rodziny i ich koledze.

Aby przerwać tą obojętność i skłonić Prezydenta do zapewnienia bezpieczeństwa innym mieszkańcom tej ulicy, apel o szybkie podjęcie działań eksmisyjnych i ograniczających bezkarność tej rodziny jest konieczny.

Prezydent Miasta winien również, wspólnie ze służbami zajmującymi się problemamipatologii i bezpieczeństwa w mieście, podjąć działania w celu wyeliminowania zagrożenia, jakie stwarzają członkowie tej rodziny.

 

UCHWAŁA NR

RADY MIASTA ŚWINOUJŚCIA z dnia 09 stycznia 2009r

w sprawie zlecenia Komisji Rewizyjnej Rady Miasta zbadania celowości i zgodności z prawem finansowania przez Urząd Miasta i jednostki organizacyjne Miasta Świnoujścia finansowania działań charytatywnych radnego Stanisława Huszczy.

Na podstawie art. 18a ust. 1 ustawy z dnia 8 marca 1990r (Dz.U.Nr 142,poz. 1591 z późn. zmianami), w związku z § 29 Statutu Miasta Świnoujścia Rada Miasta uchwala, co następuje:

§ 1. Zleca się Komisji Rewizyjnej przeprowadzenie kontroli finansowania działalności charytatywnej z budżetu miasta i budżetów jednostek organizacyjnych miasta, za okres od 2006 do 2008 roku, a prowadzonej przez radnego Stanisława Huszczę oraz instytucje z nim powiązane, w których jako związek dokonuje publicznych zbiórek na rzecz ubogich.                                                                                            

§ 2. Zobowiązuje się Komisję Rewizyjną do przedstawienia Radzie Miasta Świnoujścia wyników kontroli, na sesji w dniu 26 lutego 2009r.                          

§ 3. Wykonanie uchwały powierza się Przewodniczącemu Rady Miasta.

§ 4. Uchwała wchodzi w życie z dniem podjęcia.

Przewodniczący Rady Miasta Zbigniew Pomieczyński

 

UZASADNIENIE

W związku z licznymi sygnałami o fakcie dofinansowywania charytatywnej działalności, firmowanej przez radnego Stanisława Huszczę z budżetu miasta oraz budżetów jednostek organizacyjnych miasta Świnoujścia, zbadanie tej sprawy stało się konieczne. Dowodem na powyższe jest między innymi przeznaczenie kwoty 8.000 zł na organizację wigilii dla najuboższych mieszkańców miasta Świnoujścia - Zarządzenie Prezydenta Miasta Nr 864/2008 z dnia 10 grudnia 2008r. 

 

 

 

 

 

Przed wejściem do kamienicy przy ul. Hołdu Pruskiego w Świnoujściu płoną znicze. Mieszkańcy domu domagają się napiętnowania osób odpowiedzialnych za tragiczną śmierć ich sąsiada Jana Rosia. Radny Stanisław Huszcza zaprzecza, by był na miejscu, kiedy Roś został zepchnięty ze schodów

Na Hołdu Pruskiego od kilku dni płoną znicze i stoją ręcznie wymalowane tablice ze zdjęciami. Na jednej jest fotografia Jana Rosia i pytania: "Dlaczego zginął?", "Czy musiało dojść do tragedii"? Na innej: "Kto będzie następny z listy?". Na kolejnej: zdjęcie radnego Stanisława Huszczy i podpis: "To jest motor tej tragedii".

30 grudnia 2008 r. po godz. 18 do mieszkania Małgorzaty K. dobijali się jej dwaj synowie. Przyszli ze znajomym, Stanisławem Z., i liczyli na "lokal" dla siebie i gościa. Matka postanowiła im nie otwierać, ale ci dobijali się coraz natarczywiej. Hałas postawił na nogi sąsiadów. Jeden z nich - mieszkający piętro wyżej 66-letni Jan Roś - miał zwrócić im uwagę, że zachowują się za głośno. Po krótkiej wymianie zdań Stanisław Z. gwałtownie zrzucił go ze schodów. Nieprzytomny Jan Roś ze złamaną podstawą czaszki i krwiakiem mózgu został przewieziony do szpitala w Szczecinie. Wysiłki lekarzy nie przyniosły jednak rezultatu. 1 stycznia zmarł, nie odzyskawszy przytomności.

Policja zatrzymała Stanisława Z. (48 lat) jeszcze 30 grudnia. W piątek Sąd Rejonowy w Świnoujściu postanowił o czasowym aresztowaniu go na trzy miesiące. Prokuratura postawiła mu zarzut spowodowania ciężkich obrażeń ciała, które doprowadziły do śmierci poszkodowanego. Grozi za to kara od dwóch do 12 lat więzienia.

Tymczasem manifestujący przed kamienicą mieszkańcy domagają się publicznego napiętnowania innych osób, które są ich zdaniem odpowiedzialne za tę tragedię. Szczególne pretensje mają do radnego i działacza związkowego Stanisława Huszczy. To jego właśnie nazywają "motorem tragedii". Huszcza, prowadząc działalność charytatywną, zbiórki darów dla ubogich, wspomagał rodzinę Małgorzaty K., a z niej samej uczynił swoją asystentkę.

Osobnego wyjaśnienia wymaga kwestia, czy tragicznego dnia Stanisław Huszcza był na miejscu zdarzenia. Mieszkańcy zgodnie zapewniają, że go widzieli. Jednak Huszcza zdecydowanie zaprzecza. Twierdzi, że 30 grudnia był tam jego brat.

- Władze od lat bagatelizują nasze prośby i pisma, które składaliśmy w Urzędzie Miasta w i prokuraturze - mówią mieszkańcy zebrani przed kamienicą. - Domagaliśmy się eksmisji całej rodziny K. Urzędnicy odpowiadali, że to "wewnętrzny problem wspólnoty".

Interwencje policji, które z powodu braci K. trwają nieprzerwanie od czterech lat, rozwiązują problem tylko doraźnie. Mieszkańcy prosili też o pomoc Zakład Gospodarki Komunalnej. Sprawa trafiła do sądu. Sędziowie zdecydowali o eksmisji dwójki braci K.

- Wyrok zbiegł się jednak z jesienno-zimowymi chłodami, a w tym czasie eksmisje na bruk nie mogą być przeprowadzane - prezydent Janusz Żmurkiewicz tak tłumaczy niezastosowanie się władz do prawomocnego wyroku. - Przeprowadzka do innego budynku komunalnego to byłoby podrzucenie kukułczego jajka innym mieszkańcom. Niezależnie od wszystkiego, gdy tylko ociepli się, eksmisję wykonamy - dodaje.

Do tego czasu jednak mieszkańcy nie mogą liczyć na spokój i bezpieczeństwo. Tuż po zdarzeniu kolejni usłyszeli groźby ze strony braci K.


Źródło: Gazeta Wyborcza Szczecin

 
 
Mieszkańcy  kamienicy  przy  ul. Hołdu Pruskiego  w  Świnoujściu,  gdzie  zabity  został  66-letni  Jan Roś  zorganizowali  dzisiaj manifestację.  Żądali  eksmisji  rodziny  przy  której  drzwiach  do  wszystkiego  doszło. Twierdzą  także,  że  „motorem”  tragedii  był świnoujski radny Stanisław Huszcza.

Przypomnijmy, że do wszystkiego doszło na klatce schodowej w kamienicy przy ul. Hołdu Pruskiego na dzień przed Sylwestrem. 66-letni Jan Roś szarpał się z 48-letnim Stanisławem Z. Ten zrzucił go ze schodów. W piątek starszy pan zmarł w szpitalu w Szczecinie. Stanisław Z. przebywa obecnie w areszcie. Nie przyznaje się do winy.

Dzisiaj mieszkańcy kamienicy zorganizowali manifestację. Na transparentach napisali, że żądają eksmisji rodziny do której przyszedł Stanisław Z. Przed budynkiem postawili także zdjęcie zmarłego mężczyzny, zapalili znicze i wywiesili transparent z napisem „Czy musiało dojść do tej tragedii?”. Zapowiadają, że transparenty wywieszą także w niedzielę i w poniedziałek.

- Jan Roś to był spokojny, starszy pan. Prosił tylko o ciszę na klatce, a został zabity. Podobni zwyrodnialcy przychodzą tutaj przez tę rodzinę. Teraz sami boimy się o swoje życie. - mówią mieszkańcy kamienicy.

Manifestujący uważają, że rodzina nie została jeszcze eksmitowana, bo ich znajomym jest świnoujski radny Stanisław Huszcza. Odwiedza on często właścicielkę mieszkania. Mieszkańcy kamienicy o całe zło oskarżają więc także jego i władze miasta. Inaczej na całą sprawę patrzy wspomniana rodzina.

- Przecież my nie jesteśmy mordercami - mówią „Kurierowi” właścicielka mieszkania i jej córka. - To nie nasza wina, że ten pan zginął. Wszystko co wygadują o nas ci ludzie to kłamstwa. My też jesteśmy przerażeni. Wczoraj jacyś ludzie chcieli nam podpalić drzwi. Radny Stanisław Huszcza po prostu nam pomaga…

Bartosz TURLEJSKI
 
 
 
Dziś o godzinie 10.00 przy bramie na Hołdy Pruskiego 10 odbyła się manifestacja mieszkańców tej kamienicy. Manifestacja miała na celu zwrócenia uwagi władz na bezprawie jakiesię tam dzieje – mieszkańcy są zbulwersowani zachowaniem rodziny K. która tam zamieszkuje oraz bezczynnością policji i władz.
 
Dzień przed sylwestrem  Pan Jan Roś próbował uspokoić awanturujących się sąsiadów – został zepchnięty ze schodów – niestety wczoraj zmarł w szpitalu.
 
 
Mieszkańcy kamienicy twierdzą, że ta rodzina jest pod specjalną ochrona władz. Domagają się usunięcia wciąż awanturujących się i zatruwających im życie lokatorów. 
 
Przedstawili podczas manifestacji pisma, które kierowali do władz –  informowali w nich o patologicznych zachowaniach i przestrzegali przed tragedia do której niestety doszło.
 
 
 
 
 
 
Świnoujski sąd aresztował na 3 miesiące 48-letniego Stanisława Z. podejrzanego o spowodowanie śmierci starszego mężczyzny.

30 grudnia w jednej z kamienic przy ulicy Hołdu Pruskiego doszło do awantury. Mieszkająca tam kobieta nie chciała wpuścić do mieszkania dwóch synów oraz Stanisława Z. Kiedy 66-latek próbował interweniować i stanął w obronie sąsiadki, Stanisław Z. zepchnął go ze schodów.

W stanie krytycznym poszkodowany trafił do szczecińskiego szpitala, nie udało się go jednak uratować. Dziś zmarł nie odzyskawszy przytomności. Stanisławowi Z. postawiono zarzut spowodowania śmierci, grozi mu od 2 do 12 lat więzienia. Mieszkańcy kamienicy przy Hołdu Pruskiego od dawna skarżyli się na hałas i libacje alkoholowe, wielokrotnie wzywano policję. Bez efektu.

Radio Szczecin -  Sławomir Orlik
 
{audio}mp3/aresztt.mp3{/audio}  
 

66-letni mieszkaniec ulicy Hołdu Pruskiego - Jan Roś, który kilka dni temu został pobity na klatce schodowej w swojej kamienicy próbując uciszyć awanturujących się sąsiadów, zmarł dziś w szczecińskim szpitalu. Mężczyzna z urazem pęknięcia podstawy czaszki i krwiakiem mózgu, nie odzyskał przytomności.

Za jego śmierć odpowie 48-letni Stanisław Z. – to on zepchnął mężczyznę ze schodów, po tym, jak ten próbował uciszyć jego i kilku znajomych awanturujących się na klatce schodowej. „Awanturujące” się towarzystwo znane jest tymczasem z wszczynania burd nie tylko wśród mieszkańców całej ulicy, ale także świnoujskiej policji, która do tej rodziny wzywana była już nie raz – czytamy na www.gs24.pl

Tymczasem tragedii można było uniknąć - sami parokrotnie na życzenie mieszkańców ul. Hołdu Pruskiego pisaliśmy, że znani na całą okolice bracia (synowie dobrej znajomej jednego z radnych) sieją postrach wśród mieszkańców. Jak widać, nikt się tym nie przejął. Miejmy jednak nadzieję, że w końcu ktoś zajmie się tym problemem i  nie dojdzie już do podobnych tragedii, a odpowiedzialni za nią przestaną być wreszcie nietykalni…



 

 


JAN ROŚ Z PRAWNUCZKIEM KUBUSIEM. - To zdjęcie wiele znaczy dla nas wszystkich: ostatnie święta, niezapowiadające tragedii, ostatnie dzielenie się opłatkiem... Ten najmłodszy i ten najstarszy w rodzinie... Mamy nadzieję, że Jakub Jan będzie miał te cechy, co Jan. Na zawsze w naszych sercach... - napisała w liście do naszej redakcji Karolina Siedlewska, wnuczka ŚP Jana Rosia.
 
W poniedziałek, 2 lutego, minął miesiąc od tragicznej śmierci Pana Rosia, lubianego przez sąsiadów i znajomych mieszkańca kamienicy przy ulicy Hołdu Pruskiego, wzorowego męża, ojca, dziadka, pradziadka, godnego poważania obywatela, który zmarł nie odzyskawszy przytomności po tym, jak 30 grudnia zrzucił go ze schodów znajomy rodziny Małgorzaty Kruszniak – bliskiej współpracownicy radnego Stanisława Huszczy i burmistrza Wolina Eugeniusza Jasiewicza. Mężczyzna awanturował się na klatce schodowej, nie dając spać Kubusiowi – małemu prawnuczkowi Pana Jana. Jan Roś zginął, bo upomniał się o spokój, ale także (a raczej przede wszystkim) dlatego, że patologiczna rodzina Małgorzaty Kruszniak od lat cieszy się wsparciem Janusza Żmurkiewicza i koalicyjnych radnych. Śledztwo w sprawie śmierci ŚP Jana Rosia prowadzi świnoujska prokuratura. 
 
/H/


 
Powered by Tags for Joomla

My na facebooku

 


Logowanie



Zobacz film

You need Flash player 8+ and JavaScript enabled to view this video.

Reklamy


Zapraszamy do naszej grupy

Radio - słuchaj

Posłuchaj miastomuzyki.pl :: RMF FM

Reklamy


Reklamy

Baza noclegowa

Reklamy