Rosnąca forma „Prawobrzeża”
W sobotnie popołudnie 4 marca jedenastki „Prawobrzeża”...
Czytaj więcej
|
|
W sobotnie popołudnie 4 marca jedenastki „Prawobrzeża”...
Czytaj więcej
|
Duży Lotek
2012-05-22 6 9 32 34 38 44 Multi Multi 2012-05-22 14:00 3 4 9 15 18 26 37 38 39 44 47 50 52 57 62 65 71 73 75 76 Plus 38 Multi Multi 2012-05-22 22:15 2 9 10 12 17 19 20 21 23 27 35 39 50 55 57 66 68 72 73 76 Plus 57 Twój Szczęśliwy Numerek Express Lotek 2012-05-22 1 12 14 26 27 Zakłady Specjalne |
Pokonać Serka, Peresa i złe moce |
|
|
|
| Czwartek, 09. Wrzesień 2010 07:01 | |||
|
W sobotę piłkarze Floty spotkają się na własnym obiekcie z Górnikiem Łęczna. Rywalem jak dotąd feralnym. Wszystkie cztery dotyczas rozegrane mecze wygrali bowiem górnicy, w dodatku nie tracąc bramki. A najdziwniejsze jest to, że naprawde w żadnym z tych czterech spotkań nie pokazali niczego nadzwyczajnego.
Różnica pomiędzy poprzednimi sezonami a bieżącym polega na tym, że poprzednio w słoneczne letnie wieczory mecze między tymi drużynami odbywały się w Łęcznej a rewanże w przedwiosennym błocie w Świnoujściu. Dla przeciwników nie miało to żadnego znaczenia - zawsze mieli na Flotę sposób i nie przeszkadzała im ponad osiemsetkilometrowa podróż.
Jeśli chodzi o początek sezonu to dla obu drużyn seozn 2010/11 rozpoczął się tak samo jak poprzednie: czarująca Flota ku osłupieniu "znawców" w czołówce i zawodzący Górnik w środku tabeli, a nawet w dolnej jej połówce. Czy i teraz wyleje kubeł zimnej wody? Nie można do tego dopuścić.
Górnik Łęczna jest klubem, który podobno posiada wszystko, zawodnikom ani kibicom niczego nie brakuje. Może oprócz wyników, ale na pewno nie w meczach z Flotą. Skład oparty jest na zawodnikach doświadczonych. Poza ikonami typu Nazaruk czy Niżnik są też tacy wyżeracze jak Wierzchowski, Magdoń czy Kazimierczak. Prawdopodobnie więc receptą górników na Flotę jest tzw. piłkarskie cwaniactwo. Ale jakieś specyficzne, łęczyńskie, bo to cwaniactwo w wykonaniu innych klubów częściej się nadziewało niż dawało plon.
Flota na pewno jednak do tego meczu nie przystąpi przestraszona ani spięta. Rotacja zawodników jest tak duża, że mało kto pamięta poprzednie mecze. Także między Świnoujściem a Łęczną mimo dużej odległości w kilometrach ruch zawodników był w ostatnium czasie bardzo duży. Jak wiadomo w Łecznej gra nasz były wieloletni bramkarz Sergiusz Prusak oraz stoper Wallace Peres Benevente, z kolei grę w Łęcznej mają za sobą Krzysztof Żukowski, Sławomir Mazurkiewicz, Bartłomiej Niedziela i Ferdinad Chi Fon. Szczególnie więc interesująco zapowiada się pojedynek bramkarzy i stoperów. Czy poradzi sobie z nimi Charles Uchenna Nwaogu? Skoro poradził sobie z Hrymowiczem to i z Peresem też chyba nie jest bez szans? A może niedoceniony dotąd Radosław Pruchnik znó pokaże na co go stać? A może Mazurkiewicz znowu wyskoczy najwyżej lub huknie z wolnego? A może bohaterem meczu zostanie ktoś zupełnie inny? Najlepiej przyjść w sobotę na stadion i zobaczyć. Wierzymy, że tym razem nastroje po meczu z Górnikiem będą nareszcie lepsze.
|