Nieudana próba korupcji
Trzydziestoczteroletniego mieszkańca Redy, Tadeusza P., zatrzymali 5 stycznia...
Czytaj więcej
|
|
Trzydziestoczteroletniego mieszkańca Redy, Tadeusza P., zatrzymali 5 stycznia...
Czytaj więcej
|
Duży Lotek
2012-05-19 1 7 11 21 28 39 Multi Multi 2012-05-21 14:00 14 21 22 27 34 37 39 41 42 44 47 48 49 56 64 67 69 70 74 80 Plus 42 Multi Multi 2012-05-21 22:15 7 10 11 26 28 29 30 33 35 36 52 59 63 64 71 72 73 75 77 78 Plus 59 Twój Szczęśliwy Numerek Express Lotek 2012-05-19 3 5 11 29 42 Zakłady Specjalne |
Z widokiem na Ystad? |
|
|
|
| Wtorek, 11. Sierpień 2009 05:58 | |||
|
Ile kondygnacji musi mieć obiekt hotelowy na Kawczej Górze w Międzyzdrojach, aby potencjalny inwestor swoją ofertę mógł wzbogacić o wysoko ceniony „widok na morze”, a poniesione koszty wielomilionowej inwestycji odzyskać w najbliższych latach? Dwadzieścia, trzydzieści, a może więcej? To pytanie na pewno zadaje sobie przedsiębiorca, który być może teraz zastanawia się nad zakupem tej najdroższej w historii gminy Międzyzdroje działki o powierzchni blisko 23 tys. m kw. Drugi nieograniczony przetarg na tzw. Kawcza Górę, wycenioną na 26,5 mln zł, odbędzie się już w połowie października br. Przyjęta pod koniec ubiegłego roku przez Radę Miejską w Międzyzdrojach „Koncepcja Rewitalizacji Zabudowy Nadmorskiej” przewiduje w tym miejscu budowę obiektów bez ograniczenia wysokości i zakłada (proponuje) budowę trzech budynków: 22, 27 i 32-kondygnacyjnego! - Przyjęta koncepcja w żaden sposób nie narzuca potencjalnemu inwestorowi co i jakiej wysokości ma budować, a jest jedynie ważnym sygnałem, że będzie mógł on realizować inwestycję, która będzie dla niego opłacalna - podkreśla Leszek Dorosz, burmistrz Międzyzdrojów. - Dla tego terenu nie ma innej alternatywy, jak wysoka zabudowa, ponieważ jest to bardzo droga działka. Jej cena i koszt budowy musi się inwestorowi zwrócić, dlatego nikt nie pokusi się na budowę niskich apartamentowców z widokiem na… las. Ułożenie klifu i teren leśny, a także ekonomia wymuszają tam budowę obiektu od co najmniej kilkunastu kondygnacji wzwyż. Jak przyznaje gospodarz miasta, gdyby zainteresowany kupnem inwestor już dziś chciał rozpocząć budowę musiałby zakończyć ją - zgodnie z wydanymi warunkami zabudowy - na 11 kondygnacjach. - Obecnie brak jest obowiązującego miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla tego terenu, dlatego przystąpiliśmy do sporządzania nowego studium uwarunkowań i planu przestrzennego zagospodarowania, który, zgodnie z koncepcją rewitalizacji, będzie dopuszczał w tym miejscu zabudowę bez ograniczenia wysokości - informuje burmistrz. - Studium ma być gotowe jesienią br., a plan powinien zostać uchwalony najpóźniej wiosną przyszłego roku. On otworzy inwestorom drogę do budowania wielokondygnacyjnych wieżowców w tej części promenady. Jak przyznaje burmistrz, sporządzona przez architektów koncepcja rewitalizacji dopuszczająca budowę wielokondygnacyjnych budynków przy promenadzie nie była poprzedzona badaniami gruntu, lecz powstała w oparciu o stare mapy. - Nie powinno być jednak niespodzianek wykluczających w tej części promenady wysoką zabudowę. To klif złożony z twardej moreny, tam nie ma torfu - podkreśla. Gospodarze liczą, że promenada będzie się rozwijała „w górę”, dając nowy początek nadmorskiej architekturze. Pierwszym śmiałym projektem jest planowana budowa „Diamentowej wieży” przy promenadzie na terenie tzw. Pomeranii. Hotel, którego realizacja powinna rozpocząć się wiosną 2011 r., ma mieć… 43 kondygnacje (w tym dwie podziemne). Co sądzą o budowie wysokich obiektów na promenadzie sami mieszkańcy Międzyzdrojów? - Jeśli byłyby to obiekty hotelowe, to jak najbardziej jestem za. Sprzeciwiam się natomiast budowaniu kolejnych wysokich apartamentowców, które odbierają hotelarzom byt, a miastu dochód z tytułu podatków - twierdzi Arkadiusz Tomczak, przedsiębiorca z Międzyzdrojów. - Jestem przeciwnikiem wysokich konstrukcji na promenadzie, szczególnie podobnych do tych, które już tam powstały. Jednak kiedy zobaczyłem projekt „Diamentowej wieży” oraz koncepcję rewitalizacji przychyliłem się do opinii architekta Marka Gruntke, który podkreślał, że takie dominujące budowle mogą stać się miastotwórcze - uważa Adam Jakubowski, przewodnik turystyczny. - Pod warunkiem, że nie będzie ich dużo, będą ciekawe architektonicznie i bez zgrzytów wkomponują się w otoczenie. Małgorzata AFTEWICZ Kurier Szczeciński
|