Nieudana próba korupcji
Trzydziestoczteroletniego mieszkańca Redy, Tadeusza P., zatrzymali 5 stycznia...
Czytaj więcej
|
|
Trzydziestoczteroletniego mieszkańca Redy, Tadeusza P., zatrzymali 5 stycznia...
Czytaj więcej
|
Duży Lotek
2012-05-19 1 7 11 21 28 39 Multi Multi 2012-05-21 14:00 14 21 22 27 34 37 39 41 42 44 47 48 49 56 64 67 69 70 74 80 Plus 42 Multi Multi 2012-05-21 22:15 7 10 11 26 28 29 30 33 35 36 52 59 63 64 71 72 73 75 77 78 Plus 59 Twój Szczęśliwy Numerek Express Lotek 2012-05-19 3 5 11 29 42 Zakłady Specjalne |
W Zachodniopomorskiem przybywa bliźniąt, trojaczków... |
|
|
|
| Poniedziałek, 29. Grudzień 2008 07:39 | |||
|
Więcej szczęścia naraz. W zachodniopomorskiem przybywa bliźniaków oraz trojaczków. I to w szybkim tempie. W ubiegłym roku przyszło tu na świat ponad 200 par bliźniąt. To o prawie 40 więcej niż rok wcześniej i niemal o 70 więcej niż w 2000 roku. A do tego - w 2007 r. trzy razy u nas lekarze odbierali porody trojaczków. Ten rok też się zapowiada imponująco - już dwa razy trojaczki i, tylko do września, 129 rozwiązanych ciąż bliźniaczych. W takim tempie poprawimy poprzedni rekord! Ciąże wielopłodowe zdarzały się zawsze. Ale nie tak często! A lekarze uprzedzają, że tendencja wzrostowa będzie się utrzymywała. - Bo są one ubocznym efektem stosowania różnych technik wspomagania rozrodu, stymulacji jajeczkowania - wymienia prof. Zbigniew Celewicz, konsultant wojewódzki ds. ginekologii i położnictwa w Zachodniopomorskiem. Narodziny bliźniaków czy nawet trojaczków nie budzą już sensacji. Dla lekarzy i położnych to niemal chleb powszedni. Choć oczywiście w takich chwilach mobilizacja jest nieco większa. - Takie sytuacje wymagają większego zaangażowania naszych sił - przyznaje profesor. Na szczęście o tym, że na świat przyjdzie więcej niż jedno dziecko, rodzice i lekarze dowiadują się wcześniej. - Ciążę wielopłodową widać już w pierwszym badaniu usg, czyli w 10–11 tygodniu - tłumaczy Zbigniew Celewicz. - Rodzice mają czas na przygotowanie się psychiczne i ekonomiczne. Kobieta nie może przy tym zapominać, że w czasie takiej ciąży musi na siebie uważać jeszcze bardziej. To ciąża podwyższonego ryzyka, więc wymaga szczególnej opieki medycznej - więcej badań, częstszych wizyt u lekarza. Zwykle trwa też krócej. A przygotowań do rozwiązania dużo więcej: wyprawka - razy kilka, łóżeczko - razy kilka, wózek, pieluchy... I od tej pory, przez co najmniej kilka miesięcy, sen i odpoczynek stają się luksusem dostępnym tylko przy wydatnej pomocy bliskich. Na wsparcie państwa czy samorządu w takich sytuacjach liczyć można rzadko. - Nie mam informacji o jakiejś instytucjonalnej, zapisanej w ustawach, pomocy dla takich rodzin - przyznaje profesor. - Owszem, opieka pielęgniarki środowiskowej, ale też w ograniczonym zakresie. Pozostaje więc rodzina, przyjaciele. Przed trzema laty w Szczecinie rodzina, w której na świat przyszły trojaczki, nie miała miejsca nawet na ustawienie łóżeczek. Mieszkanie babci wnuków, w którym zamieszkało małżeństwo z potomstwem, to dwa przejściowe pokoiki, bez łazienki. Warunki nieznośne. Ale wtedy się okazało, że po mieszkanie socjalne rodzice trojaczków muszą się ustawić w kolejce - na 8–10 lat. Na szczęście rodzina sobie poradziła. Podobnie jak wiele innych, na które spadło tyle szczęścia naraz. - Sam się zdziwiłem, że wśród naszych podopiecznych nie ma żadnej rodziny z trojaczkami i jest tylko 14 rodzin z bliźniakami - mówi Marcin Janda, dyrektor Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Szczecinie. - Większość z nich korzystała z naszej pomocy jeszcze przed przyjściem na świat bliźniaków. W jednej rodzinie są nawet dwie pary bliźniąt. Ale wygląda na to, że większość tych, którzy stają się nagle rodzicami kilkorga dzieci, mobilizuje się i radzi sobie bez zasiłków. Rodzice bliźniąt, trojaczków, czworaczków... mogą za to skorzystać z nieco dłuższego urlopu macierzyńskiego. Obecnie wynosi on dla nich 28 tygodni. Na razie tyle, choć co jakiś czas politycy wspominają, że trzeba dać więcej. Oj trzeba! Kurier Szczeciński Agnieszka STEFAN
|