|
Środa, 09. Wrzesień 2009 07:12 |
|
 Ekipa filmowa, która realizuje film "Robert Mitchum nie żyje", pracuje w Międzyzdrojach i w Świnoujściu. W środę zdjęcia będą kręcone w świnoujskim porcie. Po pięciu dniach filmowcy przeniosą się do Łodzi i Warszawy.
Fabuła filmu opiera się na podróży dwóch mężczyzn - bezrobotnego aktora i jego menedżera. Celem ich eskapady jest spotkanie z legendarnym amerykańskim reżyserem, który w końcowym rozrachunku okaże się być zupełnie innym człowiekiem, niż oczekiwali.
- Bohaterowie na swojej drodze spotykają wiele przeszkód i ostrych zakrętów. To historia pełna niejasności i... tabletek nasennych. Finał zaskoczy wszystkich widzów - mówi Dawid Szurmiej, producent filmu.
Zdjęcia realizowane są przez filmowców z Polski, Francji i Belgii. Obraz reżyserują Oliver Babinet i Fred Kihn, a główne role zagrają Pablo Nicomedes i Olivier Gourmet (laureat Złotej Palmy). Obok nich zobaczymy także polskich aktorów. - Ważną postać gra Danuta Stenka. Oprócz niej w filmie wystąpi również Ireneusz Kozioł oraz jeszcze kilka naszych rodzimych gwiazd, ale jeszcze nie mogę zdradzić ich nazwisk - mówi Szurmiej.
Dotychczas nad filmem pracowano w Norwegii. Międzyzdroje i Świnoujście w filmie będą udawać Łotwę.
- Producenci szukali odpowiednich miejsc i akurat kandydatura Świnoujścia i Międzyzdrojów okazała się najlepszą. Traktujemy to jako niesamowitą okazję do promocji naszego regionu - mówi przewodniczący Rady Miasta Międzyzdrojów Michał Sutyła.
- Zdecydowaliśmy się na zdjęcia w tych miejscowościach, bo to piękne plenery. Turyści dobrze znają te tereny, lecz paradoksalnie rzadko są one wykorzystywane na szeroką skalę - tłumaczy Dawid Szurmiej.
Premiera filmu planowana jest na koniec kwietnia 2010 roku.
Źródło: Gazeta Wyborcza Szczecin
|