Flota - dowód na to, że cuda się zdarzają... - Nowy Wyspiarz
Flota - dowód na to, że cuda się zdarzają...rozmowa z członkami Zarządu MKS Flota, prezesem...
Czytaj więcej
|
|
Flota - dowód na to, że cuda się zdarzają...rozmowa z członkami Zarządu MKS Flota, prezesem...
Czytaj więcej
|
Duży Lotek
2012-05-17 6 19 23 38 48 49 Multi Multi 2012-05-17 14:00 9 14 18 21 24 29 32 38 40 42 45 51 52 54 55 56 59 64 65 68 Plus 40 Multi Multi 2012-05-17 22:15 1 2 3 5 6 8 9 10 18 26 27 34 41 43 46 53 58 60 63 77 Plus 34 Twój Szczęśliwy Numerek Express Lotek 2012-05-17 14 17 32 37 38 Zakłady Specjalne |
Kup pan cegłę - Nowy Wyspiarz |
|
|
|
| Wtorek, 02. Marzec 2010 06:33 | |||
![]() Prześcigając się w ofertach dla klientów, banki zachwalają je na różne sposoby, co może być irytujące zwłaszcza jeśli do akcji promocyjnych wprzęgane są również kasjerki. Po odstaniu w kolejce do okienka, klient zamiast być niezwłocznie obsłużony, musi jeszcze wysłuchać tyrady o zaletach nowej oferty. Taka sytuacja dotyczy na przykład PKO Banku Polskiego, którego klientela to w dużej mierze ludzie w starszym wieku. Jeden z naszych Czytelników kilka dni temu został wręcz zmuszony do zapoznania się z korzyściami, jakich przysparza posiadanie karty kredytowej. – Od ponad 10 lat jestem już na emeryturze. ZUS przelewa mi świadczenie na konto. Ponieważ z wyboru nie dysponuję kartą bankomatową, zawsze wypłacam pieniądze przy okienku - opowiada. - Ostatnio pracownica banku natarczywie próbowała mnie przekonać do zalet karty kredytowej. Z informacji, którymi zostałem zasypany zrozumiałem, że chodzi o jakąś nową ofertę. Ale nowy wspaniały świat kart kredytowych, to propozycja nie dla mnie. Na nic jednak zdały się moje protesty i tłumaczenia, że nie jestem ofertą zainteresowany. Kasjerka była nieugięta! Nie mogłem po prostu odwrócić się i odejść, bo pieniądze, które miała mi wypłacić, położyła w takim miejscu, że nie było szans, abym mógł je dosięgnąć. Na koniec zachęciła mnie, żebym przyszedł jeszcze następnego dnia. Czy oni otrzymują jakąś prowizję, że aż tak im zależy? - zastanawia się nasz Czytelnik. Dyrekcja placówki wyjaśnia, że do obowiązków pracowników należy między innymi informowanie klientów o ofercie banku. Załatwiając różnego rodzaju formalności, a więc także podczas wpłacania czy wypłacania gotówki, klient powinien otrzymać informacje, co w ofercie banku jest ciekawego, nowego, z czego jeszcze nie korzystał, a na przykład mógłby. Co jednak dzieje się w przypadku, gdy klient nie jest zainteresowany ofertą? Według dyrekcji banku, w takiej sytuacji pracownik nie powinien przedłużać rozmowy, tylko bez zwłoki załatwić sprawę. Jeśli dzieje się inaczej, klient ma prawo złożyć reklamację. I jeszcze jedno: pracownicy PKO Banku Polskiego nie dostają żadnej prowizji za to, że ktoś skusi się na polecaną przez nich ofertę. Halina Piórowska
|