|
Środa, 29. Październik 2008 20:08 |
|

Mieszkańcy ulicy Hołdu Pruskiego od wieli miesięcy narażeni są na wyzwiska, groźby i rękoczyny do jakich dochodzi w wykonaniu kilku ćpunów terroryzujących mieszkańców ulicy - Kilku chłystków wiecznie pianych lub naćpanych zaczepia mieszkańców, grożą im pobiciem lub tym że np. podpala im mieszkanie.
Mieszkańcy mówią, że nikt temu nie chce zaradzić, policja rzadko interweniuje, nie ma siły na gówniarzy - dodają rozżaleni.
Mieszkańcy twierdzą że bandyci są pod ochronką, często widać ich w dniu wydawania darów dla ubogich jak wózek pełen darów ciągną do jednej z "melin"
Czy mieszkaniec tego miasta, który nie jest narkomanem i alkoholikiem - nie wszczyna rozrób - żyje normalnie w harmonii z sąsiadami nie może liczyć na żadna pomoc, jeżeli jest bandziorem wszyscy się nad nim rozczulają i pomagają, obchodzą delikatnie jak z jajkiem. 
|
Ten zakapior to jak widać ładny ele...
Rzeczowe uwagi: na stronie internetow...
Mili państwo i po co tyle jadu?
ladna Pani :-)
71 lat po wrześniu 1939 - a na sąsi...