Sukces ucznia ZSM
We wtorek 15 maja 2012 w Sali Kolumnowej gmachu Sejmu RP odbyła się...
Czytaj więcej
|
|
We wtorek 15 maja 2012 w Sali Kolumnowej gmachu Sejmu RP odbyła się...
Czytaj więcej
|
Duży Lotek
2012-05-17 6 19 23 38 48 49 Multi Multi 2012-05-17 14:00 9 14 18 21 24 29 32 38 40 42 45 51 52 54 55 56 59 64 65 68 Plus 40 Multi Multi 2012-05-17 22:15 1 2 3 5 6 8 9 10 18 26 27 34 41 43 46 53 58 60 63 77 Plus 34 Twój Szczęśliwy Numerek Express Lotek 2012-05-17 14 17 32 37 38 Zakłady Specjalne |
Henryk Orfinger: Żona po prostu się popłakała |
|
|
|
| Czwartek, 12. Luty 2009 00:01 | |||
- Myślę, że gdyby PO była w Świnoujściu u władzy, zrobiłaby to samo, co prezydent Żmurkiewicz. Nie wierzę, że są tak bezmyślni i głupi - mówi Henryk Orfinger, przewodniczący rady nadzorczej firmy Dr Irena Eris Firma Dr Irena Eris chciała wybudować w Świnoujściu luksusowy ośrodek SPA. Za 85 mln zł miała powstać baza zabiegowa, kompleks basenowy, fitness, boisko do squasha, kort tenisowy, dwie restauracje i część hotelowa dla 200 gości. Świnoujski ośrodek miał dać pracę 160 osobom i przyjmować 10 tys. gości rocznie. Całość planowana była na wydzierżawionej od Świnoujścia działce. Opozycyjni radni PO zarzucili prezydentowi Januszowi Żmurkiewiczowi (kojarzonemu z SLD), że warunki umowy są dla miasta niekorzystne. Skierowali sprawę do prokuratury, ale ta nie dopatrzyła się przestępstwa. To nie powstrzymało kolejnych ataków i oskarżeń o działanie na szkodę miasta. W styczniu inwestor wycofał się z inwestycji, tłumacząc, że nie chce być narzędziem PO w politycznej walce z prezydentem. Andrzej Kraśnicki jr: Dlaczego chcieliście państwo zainwestować akurat w Świnoujściu? ![]() Henryk Orfinger: - Nie jesteśmy wielką firmą, ale mamy silną markę. O naszą inwestycję ubiegała się Polanica Zdrój, Krynica Morska, Kołobrzeg, Ciechocinek, a także Świnoujście. Trzy lata temu miasto zaproponowało nam wzięcie udziału w przetargu na stary szpital wojskowy. Ten obiekt nam nie odpowiadał. Ale z rozmowy z wiceprezydentem Andrzejem Szczodrym, który był naszym przewodnikiem, wyszło, że Świnoujście dysponuje wolnymi terenami. Nie było jednak tak, że w ciągu pięciu minut wszystko załatwiliśmy. Interesujący nas teren nie miał i nie ma zresztą do dziś planu zagospodarowania przestrzennego. Poza tym zbliżały się wybory samorządowe. Samorząd skupił się na czym innym. Ostatecznie rozmowy trwały prawie rok. Miasto mogło po prostu wystawić działkę na przetarg, państwa firma by ją kupiła i nie byłoby awantury. - Oczywiście, miasto mogło tak zrobić. Tyle że sprzedanie działki bez planu zagospodarowania przestrzennego jest trudne. Ktoś bowiem kupi taką nieruchomość, a potem władze uchwalą taki plan, który nie pozwoli w tym miejscu zrealizować pierwotnych planów. Nie musi tak być, ale ryzyko jest. ![]() - Jeszcze przed podpisaniem umowy byliśmy na spotkaniu z radą miasta. Przedstawiliśmy dość szczegółową wizję tego, co chcemy w Świnoujściu zrobić. Potem były pytania. Na przykład, czy teren będzie ogrodzony, czy będzie ochrona. Nie było jednak dyskusji, która by wskazywała, że są jakieś poważne problemy. Potem zresztą rada zatwierdziła projekt umowy, podpisaliśmy ją i wzięliśmy się do roboty. Wtedy zaczęła się awantura o wycięcie 500 z około 4 tysięcy drzew rosnących na tej działce. Musieliśmy je wyciąć, żeby przygotować teren pod inwestycje. Tam były takie chaszcze, że nawet geodeci nie mieli jak pracować. Wcześniej zleciliśmy inwentaryzację roślinności, zatrudniliśmy rzeczoznawcę, który wyznaczył drzewa martwe i nierokujące na przeżycie. Część drzew planowanych do wycinki została, bo okazało się, że sąsiaduje z roślinnością chronioną. Zorientowaliśmy się, że atmosfera zaczyna robić się niedobra. Zrobiliśmy wówczas coś, czego jeszcze nie mówiłem: zleciliśmy wycenę działki. Gotowa była we wrześniu 2008, a więc jeszcze zanim zaczął się kryzys. Okazało się, że działka warta jest nieco ponad 12 mln zł.
|
CZEKAMY NA WASZE INFORMACJE
Jeżeli masz jakiś ciekawy pomysł lub wiesz o czymś ważnym, co wydarzy lub wydarzyło się w naszym mieście a powinni o tym wiedzieć wszyscy .... daj nam znać a my umieścimy to w naszym serwisie.
tel / sms / mms 601 27 04 37