|
Piątek, 02. Styczeń 2009 14:47 |
|
66-letni mieszkaniec ulicy Hołdu Pruskiego - Jan Roś, który kilka dni temu został pobity na klatce schodowej w swojej kamienicy próbując uciszyć awanturujących się sąsiadów, zmarł dziś w szczecińskim szpitalu. Mężczyzna z urazem pęknięcia podstawy czaszki i krwiakiem mózgu, nie odzyskał przytomności. Za jego śmierć odpowie 48-letni Stanisław Z. – to on zepchnął mężczyznę ze schodów, po tym, jak ten próbował uciszyć jego i kilku znajomych awanturujących się na klatce schodowej. „Awanturujące” się towarzystwo znane jest tymczasem z wszczynania burd nie tylko wśród mieszkańców całej ulicy, ale także świnoujskiej policji, która do tej rodziny wzywana była już nie raz – czytamy na www.gs24.pl Tymczasem tragedii można było uniknąć - sami parokrotnie na życzenie mieszkańców ul. Hołdu Pruskiego pisaliśmy, że znani na całą okolice bracia (synowie dobrej znajomej jednego z radnych) sieją postrach wśród mieszkańców. Jak widać, nikt się tym nie przejął. Miejmy jednak nadzieję, że w końcu ktoś zajmie się tym problemem i nie dojdzie już do podobnych tragedii, a odpowiedzialni za nią przestaną być wreszcie nietykalni…
|
Dziura - jeśli widać kostkę pod as...
Ciach.... - Na szczęście nic się n...
Nowa technologia??!!- Świnoujście -...
Rozmiary są sam raz!!! - Rozmiary s...
Miejmy się na baczności - Faktyczni...